siódme niebo

siedze…

w dniu Kwiecień 18, 2012

na kanapie 😛 dzisiaj mialam wolne i bylam w Edgware na kawie i plotach 🙂 pogoda „barowa”..zimno i leje..nawet grad dzisiaj sypal 🙂

obezarta jak swinka jednym uchem slucham meczu..sielanka nie ? 🙂

no dobra..do sedna 🙂

w Prima Aprilis po przyjsciu do pracy nasza szefowa powiedziala,ze w pokoju, ktory dzien wczesniej sprzatalam z kolezanka z sasiedniej celi zginely kolczyki..podobno byly zawiniete w papierek..nie wiadomo duze, male ani jak wygladaja..zdziwilysmy sie ale ok poszlysmy sprawdzic worek odkurzacza czy przypadkiem sie nie wciagly..ale nie..no to co..do pracy…w poniedzialek szef  na nasze pytania stwierdzil, ze nie ma sprawy..babol, ktory to zglosil narobil rabanu ale ciii..dobra klientka bo siedzi nie raz po pol roku w hotelu ale wszyscy wiedza, ze wiecznie stwarza problemy..ok jak cii to cii..pracujemy dalej…po czym w Wielka Sobote na poczatku pracy wolaja nas do biura a tam policaje..i gadanie,ze bedziemy aresztowane do wyjasnienia, ze chca przeszukac nasze torebki, mieszkanie itd..sie ciut wkurzylam i powiedzialam, ze chce prawnika…wszyscy zaczeli uspokajac, ze to normalna procedura i bla bla bla..ze zabiora na komende, zlozymy wyjasnienia i odwioza nas z powrotem do pracy..ok..chociaz od razu zdziwienie..tydzien po fakcie przeszukuja? jakie by to nie byly kolczyki w tydzien mozna z nimi zrobic wsio…no a druga sprawa..do tego pokoju wchodzila tez nasza supervisor, ktora sprawdza jak sprzatnelysmy, a jej nie wzieli na komende..coz..UK to dziwny kraj 😀

zawiezli..jeszcze po drodze sie smialysmy z kolezanka, ze fotki powinnysmy sobie w radiowozie strzelic bo nam nikt nie uwierzy…

a na miejscu..prosze wyjac wszystko z kieszeni, zdjac zegarek, bizuterie, oddac torebke, macanko na szczescie przez babe…telefon? owszem mozna zadzwonic ale potem..kiedy? nie wiadomo..po czym zaprowadzili do piwnicy, kazali zdjac buty i wio do celi…a tam kibel, prycza i zawszony koc..a w oknie luksfery i nie wiadomo…wychodza na podworko?do innego pokoju? i trzask zamykanych metalowych drzwi..no a jakze..poryczalam sie jak glupia…i zasmarkana tak siedzialam bo zero czegokolwiek do wytarcia…w koncu musialam uzyc koszulki..dobrze, ze mialam sweter bo zimno bylo ciut..i spanie na czuja, i liczenie kroku wzdluz celi i nasluchiwanie..wszystko aby nie myslec..bo to zaraz..a czy ja jeszcze Jaska zobacze, a Zaba ? a czy ktokolwiek wie gdzie jestem? i ten brak poczucia czasu..masakra…po jakims czasie spacer na zeskanowanie dloni, pobranie probek DNA i malo fotogeniczna fote..i fru z powrotem..co jakis czas odslaniane lipo i ktos zaglada do celi, co jakis czas zaglada przez otwor gosciu i morde drze czy jestem glodna czy chce pic..wtedy juz bunt we mnie wrzal i nawet nie odwracajac glowy hardo mowilam NO..od wroga nic nie wezme..a co..boso ale w ostrogach…w koncu ( jak sie okazalo po 7 godzinach) wzieli mnie na gore a tam babeczka odzywa sie do mnir po polsku..prawie sie rozryczalam ze szczescia..tlumaczka:) poskarzylam sie,ze nawet kawalka papieru nie mam w celi..ani smarknac ani tylka podetrzec, a w ogole jak sie zalatwiac pod okiem calej komendy???? to mnie siakas murzynicha uspokoila,ze niby nie patrza..no to git…odprowadzili znowu, dali papier to zaryzykowalam…po czym zaczelam szukac spluczki..odnalazlam..po drugiej stronie celi przycisk w sciane..nie wiem czemu tak ale to UK..po jakims czasie..(sie okazalo, ze o 22 ) wzieli mnie w koncu na przesluchanie..najpierw rozmawialam z prawnikiem przez tlumaczke potem bylo przesluchanie..prawnik powiedzial, ze bylo ok i , ze powinni mnie za ok godzine wypuscic..i wtedy spuscilam z siebie powietrze,,,w koncu COS wiem 🙂 i faktycznie…na zegarze wybijala 12 i zaczynala sie Niedziela Wielkanocna jak odzyskalam wolnosc 🙂 na sam koniec policjantka, ktora mnie przesluchiwala powiedziala tlumaczce, ze w ogole nie powinnysmy byc aresztowane, ze to nieporozumienie..sprawa umorzona z braku dowodow…a hak im w smak…a tej szmacie co nas oskarzyla..zycze powodzenia..i tyle…

ale to byla w sumie pestka w porownaniu z tym co mnie spotkalo w Lany Poniedzialek 🙂 ale to w nastepnym odcinku 🙂

Reklamy

8 responses to “siedze…

  1. zmorka pisze:

    jak w następnym !!??????
    na początku myślałam że to prima aprilis Ci zrobili ale kurde szok !!!!
    cywilizowany kraj niby ja pierdziu !

  2. dora pisze:

    jestem w szoku,wszystko brzmi okropnie, no i jak bym jakis koszmarny film widizała,
    w piwnicy? bez butów? spłuczka po drugiej stronie
    a na koncu,ze to błąd i sory winetou?
    o kurwa

  3. idalka pisze:

    polska bridget jones 😀

    ale Gocha – co by nie było 😀 w Twoim towarzystwie nigdy mi się nie nudziło i to się potwierdza nadal :D.
    A poważnie – cytuję klasykę: dżizus kurwa ja pierdolę!

    • 7thheaven pisze:

      hihihi..musialam w zla godzine powiedziec,ze mam za nudno w zyciu 😀 jak nic 😀

      • idalka pisze:

        wobec powyższego postaram się unikać jak cholera tego stwierdzenia 😀
        niespieszno mi do takich atrakcji 😀
        ale pomyśl:
        starość, kominek ( w UK) i ty na fotelu bujanym opowiadająca dziatkom, jaka to artystka w młodości 😀 byłaś 😀

  4. 7thheaven pisze:

    ten kominek bedzie 😀 obowiazkowo..ale dobrze,ze spisuje bo pamiec coraz gorsza 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: