siódme niebo

z drugiej strony rzeczywistosci..

w dniu Marzec 4, 2012

jestem 🙂 przezylam lot-w sumie nuda..tyle,ze zoladek fruwa razem z samolotem 😀 ale utrzymalam sniadanie 😀 a jak wysiadlam sie zaczelo 🙂 do chwili obecnej mam wrazenie wycieczki 🙂 jest ok..szok juz coraz mniejszy..aklimatyzacja jak na razie bez wiekszego stresu przebiega:) zobaczymy jak to bedzie wygladalo jak sie zacznie szara rzeczywistosc 🙂 smieszy wiele rzeczy..drzwi bez klamek, uchwyt przy kibelku, kurki odkrécajace sie w lewa strone 😀 i nadal nie moge sie przyzwyczaic do siedzenia w samochodzie po lewej stronie 🙂 jadlam juz typowe angielskei jedzenie 🙂 tak pol na pol 🙂 fasolka, bekonik i jajeczko -ok reszta czyli kielbaski, tost w oleju smazony czy taki rodzaj placka ziemniaczanego..hmm..no..niezbyt 😀 angielki nie dorastaja nam do piet z uroda, ze nie wspomne o figurach 😀 anglicy..ja wiem..jak to anglicy 😀 duzo jest pakistanczykow i innych ciemnych…ciekawie to wyglada..konglomerat typow i rodzajow:) no ale jakies podsumowanie to po miesiacu ni wczesniej..musze przetrawic 🙂 fotki wstawie pozniej bo teraz pisze z innego kompa..bez polskich liter..ale dalam znac 🙂

Reklamy

15 responses to “z drugiej strony rzeczywistosci..

  1. dora pisze:

    Dobrze,ze piszesz.

    Ciekawajestem twojego nowego zycia,pracy,wszystkiego.Pisz kochana,pisz.Ajak język,uczyłas sie angielskiego? Kurcze,jak to mysle,ze gdybym znała jeszyki obce,to spoko,dałabym radę mieszkac gdziekolwiek,byleby z najblizszymi sercu.
    Mam trochę dość zycia osobno.

    • 7thheaven pisze:

      jezyk..tyle co sporo rozumiem..gorzej z mówieniem 🙂 ale i to się nadrobi:) masz rację..nieważne gdzie ważne z kim..ja jeszcze sama tak mniej więcej do połowy maja..mam nadzieje na duuużo pracy wtedy czas szybciej minie:)
      dzisiaj idę wieczorem do pracy..myślę,że bez wielkiego stresu..bo to sprzątanie w biurze gdzie będe sama więc luzz:)

  2. dora pisze:

    Powodzenia! Najważniejsze ,ze masz pracę.

  3. zmorka pisze:

    o już jesteś na obczyźnie !
    dobrze że masz pracę bo to najważniejsza rzecz !
    to że angielki są brzydkie to ja wiem bo oglądam angielską wersję „ugotowanych ”
    a puding ten ichniejszy jadłaś już ????

  4. dora pisze:

    O,taka praca by mi pasowała, samotna,nie cierpie pracować z ludżmi!

  5. dora pisze:

    nooo,to prawda ,:) Oj moja pierwszapraca to -pokojówka, ale w podrzędnym miejscu ,luksusów brak,zato gumki i inne takie… fuj,fuj.

  6. idalka pisze:

    pisz Kobieto, jakbyś miała pamięć stracić – skrupulatnie i dokładnie; pisz wszystko;
    ja właśnie siadam okrakiem na płocie, pełna podziwu dla twojej odwagi pozazdrościłam i siadłam;
    pisz – niech wiem z pierwszej pewnej ręki, jakie miody czekają tam panią w średnim wieku;
    żebym wiedziala gdzie zeskoczyć,jak mi się sztacheta za głęboko w tylek wżynać zacznie;

    • 7thheaven pisze:

      miody mówisz…wąskei uliczki, a po bokach parkują..jazda bez trzymanki 😀 szczególnie jak siedzisz na piętrze w autobusie:D ale widoki za to jakie..wszędzie średniowiecze sie wylania.. kwitna wiśnie czy inne morele…kultura w urzędach nie do ogarnięcia..przepisy to samo..fakt zalatwiania wszelkich foralności droga pocztową…czysto na ulicach..domki jak dla lalek 😀 a sprzątanie? jak każda praca..w koncu sprzątam w biurze nei w burdelu więc jest git 😀 masz prace? jest ok..nie masz? też żjyesz…to jest kraj dla ludzi..dla ludzi…
      ogarniaj język i bedzie gites:D

      • idalka pisze:

        to samo dziecko po powrocie od tatusia powiadało; i dlatego chce tam jechać i zostać, jeśli dostanie się na studia, to po nich do kraju nie chce wracać;
        i ja się jej absolutnie nie dziwię;
        tylko żyć tutaj bez niej? to kawałek mnie;
        zaczynam intensywnie ogarniać 😀

      • idalka pisze:

        wiesz 😀

        Moja znajoma sprząta w dwóch burdelach u mnie w mieście i sobie chwali :D.
        O 6 rano zaczyna, po 9 jest wolna już najczęsciej ( sobie panny wchowała :D), z dwóch oficjalnie ma 1400 brutto, nieoficjalnie sporo więcej i jeszcze od czasu do czasu stanie awaryjnie w weekend na barze – z napiwków w weekend i 7 stówek poza pensją wyciągnąć może :).
        Chciałam, zeby mnie wkręciła w biznes, ale ona chytra, pochwaliła się i tyle mojego :D.

  7. 7thheaven pisze:

    heh Bełatka 🙂 i tak trzymać:D tak myslałam,że jak tutaj zjadę to pół Polski pociągnę 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: