siódme niebo

czy ten muł się kiedyś skończy ?

w dniu Grudzień 6, 2011

jak na razie końca nie widać…i jedynie nikła nadzieja,że to co wymyśliliśmy z Żabem ma sens i się powiedzie…obawiam się,że za późno..
poza tym..może przed Świętami Ola się przeprowadzi…
Alinka stawia pierwsze kroki…
zdrowi jesteśmy-przynajmniej nic nie wiemy aby nie 🙂
Jasiek nudzi się w zerówce…
i tyle…
poza tym nic pewnego, nic stałego ..i tylko bym spała…nawet nie mam pomysłu jak działać..bezczynność mnie zabija po trochu..energia uleciała-sama ze sobą walczę..aby być w pionie..stawiam sobie zadania..ale to jest oszukiwanie…bo jedyne co osiągam to to, że wstaję z łóżka i ubieram się…tylko po co…

Reklamy

4 responses to “czy ten muł się kiedyś skończy ?

  1. idalka pisze:

    bo masz taką fanaberię Kobieto!
    nie dostaniesz więcej na plery, niż dasz radę unieść; inna inszość, że niektórzy to mają predyspozycje do tachania cieżarów, że ho ho;
    nadzieje umiera ostatnia:)
    ale nie może być nikła dla Was – akurat Moja Droga WY macie mieć ją największą;
    ja wierzę w Was 🙂
    to może byście laskawie sami w siebie uwierzyli, co :)?

  2. 7thheaven pisze:

    heheheh…nadzieja umiera ostatnia to fakt..no chyba, że ją wcześniej się zagłodzi 😀 wiem,że się niepotrzebnie zamartwiam bo to nic nie zmieni, ale czasem za dużo nawet jak na mnie….brak pracy i zerowe perspektywy, wypranie emocjonalne przez parę osób i masz dół gotowy i głęboki…a przy tym nieustające doły finansowe..i jakbyś się nie odwróciła z każdej strony dupa…człowiek się czuje wykorzystany, wyżęty i jak szmata porzucony…poza tym po 40 włącza się myślenie..co ja z tym życiem zrobiłam, co osiągnęłam, co przede mną..no i marny bilans..nie wspomnę o braku perspektyw i stabilności..to nie tak miało być 🙂 ale muszę powiedzieć, że się nie poddajemy i coś planujemy..tylko to nie takie ani proste ani szybkie..jeszcze parę miesięcy przede mną czarnych myśli…powoli sobie układam i oswajam się..jak już zrobię porządek w głowie będzie lepiej..ale jaka to marnacja czasu…to mnie chyba najbardziej wkurwia na dzień dzisiejszy, ze niestety na zbyt wiele spraw nie mam wpływu..teatr marionetek normalnie ..curwa ale kyrk 😀

  3. dora pisze:

    Jasiowomoja droga ciesz sie kochana zdrowiem, synkiem,wnusią,reszta przecież musi sie jakos ułozyc, czasem lepiej cz\asem tak sobie,ale jednak.tez mam słaby czas w zyciu i tez cięzko wstac rano z lozka,ale wstaje, popedzam się i jakos turlam.Buziaki gorące posyłam i zycze pozytywnej energii !

  4. zmorka pisze:

    o Jasiowa ! przestałam tu już zagladać bo pajęczyny mnie atakowały 😛
    mówisz hujnia z grzybnią ? czasem jest taki okres w życiu ale powiem jak Ethela
    wszystko jest do przeżycia prócz śmierci !
    a jak Twoja dieta cały czas jesteś na dukanie ?
    pozdrowienia świąteczne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: