siódme niebo

a słońce gdzie?

w dniu Luty 1, 2011

jak tu być optymistą kiedy słońce nas nie lubi? ostatnio jak się pokazało na 15 min to zdjęcie zrobiłam żeby ten podniosły moment udokumentować 😀 nawet mój kożuszek zastrajkował i krzyczy – wiosny! ciepła! i muszę teraz dygać w swetrze i płaszczyku 😀 i czuję się jak cebula 😀 kurde no nawet czapkę założyłam..masakra..a na Starówce ściągają już ozdoby, choinka zgasła..czyli czas na słońce, kotki, żonkile i inne baranki śmigające po kiełkującej trawie 🙂 i obowiązkowo forsycja 🙂

a mi ciągle się śnią dziwne rzeczy, które sennik tłumaczy mi na pojawienie się dziecka w rodzinie i wesele..buhahahahaha -moja podświadomość chyba serio uważa,że jestem ślepa, głucha i chyba kulawa na dodatek 😀 po snach to ja oczekuję tego o czym nie mam pojęcia ,że się wydarzy..np wygrana, spadek ew. wycieczka 😀 byle nie do Afryki.. a szkoda bo teraz to już raczej tam nie pojadę…coś czuję,że wycieczki pod piramidy się skończyły na dłuższy czas…

chociaż..z drugiej strony-musiałabym tam chodzić non stop nabombana 😀 jak inaczej przeżyłabym te wizje i naoczne pająki giganty i inne przyjemności?

nie pozostaje mi nic innego tylko zwiedzać swoją strefę klimatyczna:D ciekawe tylko kiedy ?

no właśnie-poproszę o sen, który mi to przepowie !:)

ps. podaję link do babki dla Dory-uwierz tego piwa w ogóle nie czuć 😀

http://bogopichcenie.blog.onet.pl/Babka-na-piwie,2,ID93654238,n

Reklamy

10 responses to “a słońce gdzie?

  1. dora pisze:

    a juz bys chciała , ciesz sie ,ze zadne koszmary cie nie nawiedzają:)

    ok,babki spróbuj ęprzypuszczam,ze to piwo to na rosniecie,bo i napoje gazowane tez sie po to dodaje,czzy chociaz mineralną (mam taki przepis)

    • 7thheaven pisze:

      oj nawiedzają i to często-zazwyczaj jak się przeżrę lub mam silny stres, najgorsze są takie,że nawet jak się przebudzę i znowu zasypiam to trwają dalej..jak na video-pauza i potem dalej leci brrr
      zrób, zrób ciekawa jestem Twojego zdania:)a jak posmakuje to jest o tyle fajne,że można modyfikować a to dodając kakao, a to bakalie, inna polewa itd.:D

  2. dora pisze:

    a,wlasnie mnie takie koszmarki sie ostatnio snią,masakra

    babke zrobie,tylko musze piwko kupić;) no ale troche mam opoy,bo babki na oleju nigdy mi nie wychodzą dobrze,zawsze zakalec,wiesz,to takie modyfikowanie zwyklego przepisu babkowego,dla urozmaicenia zawsze mozna cos zmienić,a to dodac kislu czy budyniu zamiast maki ziemniaczanej, wody gazowanej lub piwa zamiast proszku do pieczenia,oleju zamiast masła czy margaryny
    ,ja do kazdej babki dolewam troche mleka ,bo wg przepisów kazda to i tak wychodzi za gesta i przyciężkawa ,no chyba zeby maniej maki dodać niz w przepisie 🙂
    babki robie na czuja:)

    • 7thheaven pisze:

      próbuj w końcu wyjdzie kiedyś ideał 😀 chociaż powiem Ci,ze ja mam takie jedno ciasto sztandarowe-murzynek, i za każdym razem wychodzi inaczej 😀 mimo,że daję zawsze to samo 😀

  3. zmorka pisze:

    a ja snow nei pamiętam ale za to tez czeka nas wesele i dzidziuś w rodzinie 😉
    i ja juz sie doczekac tego nie mogę no !!!!
    dzidziusia oczywiście bo nie chlania na weselu :D:D:D:D
    pozdrawiam

    • 7thheaven pisze:

      a dzidziusia nie będziesz oblewać?:P:)))))00 ja bym potańczyła ale wesele to tylko się śni 😀

      • zmorka pisze:

        dzidziusia oczywiście będę oblewać – wodą przy kąpaniu bo mam nadzieję że mi pozwolą jupi jupi jupi
        a na weselu (czytaj przyjęciu ) będzie tylko chlanie nie będzie tańców ( chyba ) bo to takie przyjęcie w domu będzie bo na chybcika robione ( wiesz teściowa jak się dowiedziała że ciąża nakazała iśc do księdza a że mieszka w Toruniu to ją usprawiedliwia :D:D)
        a Ty swojej latorośli za maż nie wydajesz?

  4. 7thheaven pisze:

    sama się wyda 😀 ale póki co (ponieważ żyjemy w państwie prorodzinnym) więcej może zyskać jako samotna mamusia-np mieszkanie komunalne, żłobek itd. Dziecię już uznane przez tatusia, a formalności? na pewno kiedyś będą, ale czy to jest najważniejsze? 🙂
    no nie mów,że nie na imprezach nic a nic nie pijesz? 🙂

    • zmorka pisze:

      cicho no ! piję i to czasem dużo nawet bo ja mam mocny łep po tatusiu ( cycki po nim takoż mam )
      ale nie moge się tak chwalić bo mnie nie zaproszą 🙂

      • 7thheaven pisze:

        hihihihihihi-ja po drugiej ciąży przez ok 3 lata miałam taki łeb do picia,że szok:D wódki brakowało, towarzycho pijane w sztok, a ja jak dziewczę zdziwiona co by tu wypić jeszcze 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: