siódme niebo

to szykana się zwie..

w dniu Styczeń 17, 2011

piszą,że dzisiaj blue monday..kurde blaszka…ja ten blue to mam od miesiąca minimum ale żeby ogłaszać to na cały świat? na dodatek pieprzy mi się komputer..buu..w pracy albo nie mam kiedy albo nie wszędzie dodaje mi np komentarze-np u Dory…technologia mnie kocha…

no dobra…przyznam się..od dwóch tygodni nie palę..ma to spory wpływ na moje samopoczucie aczkolwiek nie podstawowy…

od  dzisiaj jestem na diecie-masochistka ze mnie… (zaśmiała się b . ponuro i zgryźliwie)

no i reszty nie muszę wymieniać po powyższe wyolbrzymia wszystko co potrzeba i czego nie…

najchętniej zaszyłabym się nad jakimś jeziorem, w lesie..oj  .. marzenia ściętej głowy..

i nie o to chodzi by ponarzekać ( hehehe) tylko ja bardzo proszę o promyk nadziei..,że mimo wszystko jest jakaś nadzieja…

 

ps. wiem,że jestem w miarę zdrowa, mam męża,zdrowe dzieci, mieszkanie i pracę..no i co z tego,że ja to wiem i doceniam?znaczy już świat musi być różowy do końca życia tylko i wyłącznie z tych powodów?i nic więcej mam nie chcieć? ja wiem,że tak ma być..wiem,że zawsze jest coś za coś…i wcale już mnie to nie przerasta..po prostu..blue monday…

 

Reklamy

8 responses to “to szykana się zwie..

  1. dora pisze:

    aha, ja sie o tym dowiedziałam jak dzien sie konczył,wiec nie miałam na co zwalić 🙂 a jak sama zauwazyłas jak zwykle inni dali dupy,czyli gentka nie przyszla, szef też,a jak jak ta głupia czekałam .
    Dodatkowo okazało sie ,ze na wlasne zyczenie nabawilam sie zapalenia wezłow chlonnych 😦
    no i niechny to był ten blue ,a nie ze tak juz ma byc cały czas

    • 7thheaven pisze:

      oj, przerabiałam te węzły..na pamiątkę pozostał mi guz na szyi znaczy na węźle-mimo serii zajebistych zastrzyków na spędzenie tego guza:D po zastrzyku noga mi sztywniała na dobre pół godziny:D
      słońce niby mogłoby poprawić nastrój i popędzić blue ależ w mordę słońce też spieprzyło!

  2. AprilGirl pisze:

    Oj widzę, że nastrój nietęgi… 😦 Ja tego blue Monday wcale nie odczułam bo cały dzień pięknie słoneczko świeciło. Dziś jednak też już nie było po nim śladu, spierniczyło 😉 Ale ja tam nie wierzę w żadne takie statystycznie wyliczone bzdury. To jest indywidualna sprawa, że raz się czujemy lepiej, a raz gorzej, koniec i kropka.
    Rzucenia nałogu i podjęcia diety jeszcze nie gratuluję. Ale trzymam mocno kciuki za wytrwałość 🙂 I zacytuję tylko Budkę: „… a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój…” Będzie dobrze Gosiu. Ściskam 🙂

    • 7thheaven pisze:

      a dziękuję:) za kciuki i nadzieję:D wawka skarcona przez słońce straszliwie..buro , ponuro i w ogóle jak w pierdlu średniowiecznym 😀
      jest niby ciut lepiej z nastrojem ale żeby tak urraoptymistycznie to nie..nie będę kłamać…siakoś opuścił mnie ten optymizm…ale tam..jak zwykle się nie dam…tylko znowu spałabym na okrągło:D słoneczko wróć:)

      ps. i jak tu nie zaprzeczyć powiedzeniu,że kasa szczęścia nie daje…daje i to jak daje 😀 jej jakbym miała kasę to bym na hawaje albo insze ciepłoty poleciała-i od razu nastrój byłby inny:D i szczęśliwszy:D

  3. uliszka pisze:

    już czwartek…jeśli chodzi o mnie to cały tydzień jest blue…byle do weekendu…

    • 7thheaven pisze:

      byle.. jakoś zmęczona jestem w tym tygodniu wyjątkowo..ale powinnam być happy bo zgubiłam już 3 kg ale siakoś mnie to nie rusza..o jakbym zmieniła rozmiar i musiała nabywać nowe ciuchy..o to wtedy pewnie bym się ucieszyła:D

      ps. Uliszko…wiem,że to teraz gucio warte ale to prawda,że po nocy przychodzi dzień jak to fajnie przypomniała April :)i tego trzeba się usilnie trzymać:D

  4. idalka pisze:

    bo to jest tak Matka :o)
    że i ja na dniach wysłałam rozpaczliwego smsa do kumpla o treści: niech mnie ktoś przytuli i ukocha!
    a wczoraj kolejnego: do dziczy chcę i do lasu!!!;
    w odpowiedzi dostałam pytanie: to zakopać czy zostawić dzikom na pożarcie padlinę?
    taka odpowiedź mnie usatysfakcjonowała na tyle, że dziś latam już normalnie – gdzieś wysoko nad drutami :o)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: