siódme niebo

odpuszcza

w dniu Wrzesień 25, 2008

chyba w końcu..jesień całą paszczą to i ja zaczynam funkcjonować..chyba 😀 normalnie aż mi momentami głupio,że tylko czytać a w drugą stronę ni cholery nie szło…nawet za mocno już się nie staram docieć powodu..ot..starość jak nic 😀 tym bardziej,że w ramach dodatkowego ubezpieczenia medycznego wzięłam się-raczej zawzięłam i latam po różnych medykach…i po co mi to było?? człek nie wie to szczęśliwy 🙂 a tak…dietka..mocna – rzekłabym..co ciekawe -chyba naprawdę potrzebna bo organizm się odwdzięcza 🙂 w każdym bądź razie czeka mnie zabieg pozbycia pewnej części ciała-no nie..nie języka 🙂 chociaż niektórych by to naprawdę uszczęśliwiło 🙂 np. moje dzieci :)) tylko głowa zaczyna mi pękać co tu gotować i jak..znaczy garnek na parę będzie nabyty w pierwszej kolejności…chwilowo koniec z dobrym i niezdrowym…a może ktoś ma jakieś jadalne przepisy dietkowe ? 🙂

poza tym same nowe 🙂

Jasiek -przedszkolak..co prawda od 1,5 tygodnia na zwolnieniu przeziębieniowym..ale…za to jakie już postępy 🙂

płacze nadal rano jak Go odprowadzam, ale nocnik to już oswojony..co prawda noc nadal pieluchowa ale i tak cud mniemany..

niestety-moje dzieci są jak dwie (3?)połówki..Jasio -tak jak Aba-nie bedzie tańczył..bo tak 🙂 z tego co wiem klaszcze 🙂 śpiewa tylko w domu…za to zjada prawie wszystko :)oprócz zupek mlecznych -no ale to nic dziwnego.

wygadany strasznie…maluje, rysuje i nawet..tadam – śpi w ciągu dnia..do tego stopnia,że nawet na zwolnieniu śpi 🙂

Ola oswaja nową szkołę…jak na razie zadowolona – ja ciut mniej bo  znowu kupa kasy -stroje dwa, wyjazd integracyjny itp. itd. Paweł-zachwycony bo ma praktyczne zajecia..-Mama-a dzisiaj na tokarkach pracowaliśmy ! 🙂

cieszy,że  kierunek dobrze wybrany 🙂

no i notorycznie nie mamy czasu-Żab pracuje na strasznym zadupiu ( miejscowość Gacie ) i wraca wieczorami..mój dzień mniej intensywny ale mimo to wieczorkiem padam…ale jakaś stabilizacja jest i to jest ważne..znaczy..mam nadzieję,że już w październiku będzie pełną gębą i kieszenią 🙂

a w ramach relaksu i odpoczynku – wyjeżdżam za tydzień na weekend z kumpelami….SAMA ! :))))

taki mały czarodziejek 🙂

Panów dwóch 🙂

Reklamy

9 responses to “odpuszcza

  1. wera pisze:

    Dobrze widziec ,że u Ciebie oki:)pozdrawiam cała 5.

    ano, źle nie jest 🙂

  2. uliszka pisze:

    Łoooł… tydzień wolnego! Na początku nie wiedziałabym chyba, co z sobą zrobić. Przegląd techniczny i generalny remont sobie zafundowałaś:-) Organizm podziękuje za każdy kilogram zrzucony z grzbietu. Po wielu próbach wiem, że nie ma lepszej diety niż wyeliminować zupełnie słodycze, ograniczyć do minimum chlebuś, a reszta normalnie, tylko o połowę mniej.Też walczę;-) Buziaki dla całej Piątki.

    tydzień-chciałabym..ale i weekend dobry..już nie pamiętam kiedy byłam tyle czasu sama 😀 no w dzień parę godzin jest ale noc???? 🙂 heh,żeby to tylko o kg biegało ..ale normalnie bez tłuszczu i soli i w ogóle…:D najlepiej suchary i miętą popijać:) woreczek się odezwał 🙂 ale wiesz..organizm mądry jest..nie mam wcale ochoty na zakazane owoce 🙂 zobaczymy na jak długo 🙂 na razie się trzymam i dobrze się z tym czuję..

  3. kajka68 pisze:

    taki łtkend to moje marzenie;),ale nierealne zupełnie.dziecko śpiace w południe…od 4 lat o tym marzę- niestety czcze marzenie;Dbuzioke-fajnie ,ze znów jestes

    Kajo-wiem i nie dziwię się Twoim marzeniom…na szczęście już minęły czasy kiedy takie myśli budziły „święte”oburzenie otoczenia..jak to ..matka ma dosyć swojego dziecka ??? jakoś zapominali,że matka też człek…życzę Ci takiego weekendu-z całego serca 🙂 a nóż, widelec ?:))

  4. boguslaw pisze:

    Nie wpadaj w przesadę z tym pozbywaniem się części ciała, przysłowie mówi: kochanego ciała nigdy dośc. Ale fatycznie (opieram się wyłącznie na zdjęciach !) trochę zbędnej tkanki tłuszczowej możesz zrzucic. Życzę pomyślnego finału zabiegu upiększającego oraz pozdrawiam serdecznie w imieniu cioci-kloci i własnym.

    a dziękuję 🙂 żeby to było tylko dla kg to byłoby ciężko ale przede wszystkim dla zdrowia 🙂 jakoś łatwiej to przychodzi 🙂 a pozbyć się muszę kamyków – inaczej nie pozbędę się cholerstwa 🙂

  5. yawa pisze:

    no… suuuper… i mam nadzieje, ze do szybkiego pogadania. Gosiu, nie ma mnie w poniedzialek i w czwartek w dzien, poza tym planow brak 🙂

    ok-w kalendarzu zanotowane 🙂

  6. roksanna pisze:

    Taki weekend to cudo, wiem bo sama stosuje…Diety wspolczuje .ale jak mus dla zdrowia to mus. Buziaki dla całej 5:))

    oj ja to już od 3 tygodni jestem podniecona tym weekendem -normalnie jak nastolatka przed wycieczką szkolną 🙂 a wiesz-nawet nie „boli” ta dieta zbytnio..tyle,że pomysłów brak ..bo do tej pory to raczej niezdrowo i tłusto gotowałam, ale coś wymyślę 🙂

  7. idalka pisze:

    smaczne i dietetyczne??? i zdrowe??? to jak facet przystojny, mądry i bogaty:o)) takie rzeczy to tylko w bajkach droga Gosiu:o)
    dla mnie najlepszą dietą byłoby zadrutowanie pyska na pół roku łączne z gipsem na kończyny,żebym sama w kuchni boczku nie mieliła w malakserze :o)

    albo w ERZE 😛 😀 hehe Kochana – mnie nawet nie ciągnie do dobrego jedzonka..organizm mądrzejszy od właścicielki 😀

  8. AprilGirl pisze:

    Ale duużo wiadomości… Nareszcie 🙂 Już tękniłam 🙂 Cieszę się, że tyle dobrych wieści u Was 🙂 Z tym weekendem to naprawdę rewelacja – życzę udanej i niezapomnianej zabawy!

    już po – dziękuję warto było 🙂

  9. Małgosia pisze:

    Panowie wspaniali 🙂 ale mnie ciekawi ten weekend, opowiadaj, bo „za tydzień” już minęło, jak było???

    superowo!! a jakie żarełko góralskie 🙂 no i noce krótkie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: