siódme niebo

bańki

w dniu Kwiecień 14, 2008

znak,że wiosna na całego 🙂

ps.a Jasio rzeczywiście mówi o sobie w odmianie damskiej 🙂

Reklamy

7 responses to “bańki

  1. lunetarius pisze:

    Jaka tam wiosna??? Już myślałem, że szalejecie gdzie po parkach lub łąkach, a tu Tatko na kanapie dmucha, a Jaś skacze:))) Myślę, że zabawa była przednia nie tylko dla Jaśka.
    Pozdrowienia wiosenno-bańkowe.

    taka prawdziwa..raz słońce raz deszcz 😀 a na kanapie-Mamulka 😀 bańki zawsze są magiczne 🙂 pozdrawiamy prawie letnio 🙂

  2. Małgosia pisze:

    Z rodzajami i formami to i mojej się jeszcze miesza. Starszaki chyba tak nie miały, albo zwyczajnie nie pamiętam.
    Bańki mamy tylko w kąpieli albo na podwórku, tak wygodniej 🙂

    no właśnie ja pamiętam,ze moje od razu były do płci przywiązane 🙂 no ale Jasiek już nie raz udowodnił,że z innej gliny 😀 hehe na szczęście nie mam dywanów to i chlapać można 🙂

  3. uliszka pisze:

    Antosię też cieszą bańki, ale na razie uda jej się złapać to co akurat w jej stronę podleci. Niezły sposób na spoczynkowe zabawianie malucha. Muszę zapamiętać:-)

    warte zapamiętania..szczególnie przy takim żywiole 🙂

  4. wera pisze:

    Witam po długiej przerwie,przyznaję się,ze zgunbiłam linka:(ale juz jestem.Spoznione zyczenia dla Jasientego oby rosł ku radosci rodziców.Pozdrawiam milion buziakow.

    dziękujemy 🙂 i odcałowujemy też milionami 🙂

  5. AprilGirl pisze:

    Hihi, dobrze jest zapisywać takie językowe wpadki maluchów, jest potem co wspominać 😉 Np. mojej kuzynki syn mówił w czasach pieluchowych „daj mu” zamiast „daj mi”, albo „ja sama” 😉

    mam nadzieję,że ten blog przetrwa..bo onet skasował mi buu..Jasiek będzie miał pamiątkę 😀

  6. Moniqua pisze:

    Wpadłam przesłać Wam buziaczki, a takie największe dla duuużego dwulatka:D kurcze kiedy to zleciało.

    zleciało i mi :)))) witanko 🙂 i buziaki od całej 5:)

  7. Madanka pisze:

    Parę dni temu szłam ulicą naszego starego miasta i raptem widzę mnóstwo kolorowych baniek fruwa. Oglądam się, nikogo nie ma. Co jest? Dopiero po chwili zauważyłam koło sklepu z tzw.produktami natury siedzi miś, w łapce trzyma taki sam dyngs jak u Was na zdjęciach i co jakiś czas dmucha. Ciekawe co za mechanizm misio miał w pyszczku i jaki płyn wleli, bo baniek puszczał niesamowite ilości i bardzo,bardzo kolorowe. Podobało mi się. Fajny sposób na przywabienie klientów. Szczególnie z dziećmi. Musi być super wesoło, jak Jaśko mówi o sobie w formie dziewczyńskiej.))) Buziaki kolorowe.)))*****

    ja widziałam takie ustrojstwo-tyle,że klaun to był 🙂 bańki to w ogóle sympatyczna zabawa 🙂 Jasiek na dodatek ciągle zmienia płcie w mowie i to jest przezabawne 😀 buziaki od całej 5:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: