siódme niebo

jak miło

w dniu 8 września, 2007

pamiętacie „saszki” ? 🙂 dziewczyny na pewno pamiętają:) ja miałam robione na zamówienie-zawsze nietypowy rozmiar no i wiadome problemy 🙂 brązowe,skórzane i z frędzlami:) jej..to był czad:) ale generalnie „saszki”były proste, bez ozdób i zamszowe 🙂 a przy tym wszystkim super wygodne 🙂 no i miały tak i obcas,że dodatkowo mnie nie podwyższał…teraz też jest to nie bez znaczenia 🙂 moda lubi wracać ..i chwała jej za to 🙂 nie to żebym była szczególnie trendy..ale wiadomo…na rynku towar bywa tylko ten, który jest modny…i…nabyłam…tyle zalet w jednym ..i wspomnienia:) w końca ta młodość miewała i miłe chwile 🙂

a dodatkowo dostałam kapciuchy 🙂 cieplutkie i przytulne 🙂

to żeby jesienne i zimowe wieczory miały więcej ciepła w sobie 🙂

przy okazji majątek poszedł na książki..szok jak zawsze…nie wspomnę,że cena zeszytów mnie powala…właśnie Ola nabyła 10 zeszytów w tym 7 tych A5 i…drobne 40 zł poleciało…bez komentarza… na szczęście Jaśkowi tylko pieluchy muszę regularnie nabywać 😀 😀 😀 😀 bo jak nic przy trzech wyprawkach spokojnie mogłabym iść z torbami 😀 a kuku panie „jakitamprzysterze” ministrze edukacji..po kiego nam reformy jak nas nie stać na podstawowe wyposażenie? ale co ja będę się pruła…wiadomo co i jak…


13 responses to “jak miło

  1. daj spokój 😦 dzisiaj poszłam i kupiłam tylko parę okładek na książki, 4 ołówki, komplet do techniki czyli cyrkiel z ekierka i linijką, 2 bloki, naklejki na zeszyty i …. prawie 50 zł poszło 😦

  2. 7thheaven pisze:

    Kasieńka–i w sumie z jednej strony te 50 zł to nic a z drugiej weź i je zarób…

  3. yawa pisze:

    A ksiazki second hand? Myszka moja kupila w Lodzi komplet za 50 zl. Zeszyty: wiem, zwlaszcza te w twradych okladkach!
    Trzymajcie sie niedzielnie, my zaraz zbieramy sie na spacer, poki jeszcze nie pada!

  4. kobietapoprostu pisze:

    Te butki sa fantastyczne , mój styl !!! A kapciuszki takie mam tylko różowe z (padniesz ze smiechu ) diamencikami 😀 a do tego szlafrok .Jak widzisz gotowa jestem do zimy 😀 O zakupach szkolnych zapomniałam już , moja panna kupuje sobie sama książki i zeszyty , dzieki bogu ,że nie musi kupować okładek hehehe . Te książki na studia są tu trasznie drogie (do do podstawoówki za darmo , do średniej za minimalną odpłatą przynajmniej w tych szkołach do której Młoda chodziła) studia to cos innego 😉 Ale da się przezyć .Poza tym , już w sierpniu zaczęły się takie przeceny ,że np. paczka kredek kosztowała 97 centów , zeszyty tez nie drogie i inne duperelki do szkoły.przy dobrym rozeznaniu gdzie jakie przeceny (nie trudno o takie rozeznanie skoro do domu przysyłają gazetki z informacjami ) zakupy do szkoły mozna zrobić bardzo tanio . Ale ja chyba tylko Cie podrażniłam 😉 Nie bij …tłumacz 😉 Buziaki kochana x 5 oczywiście .

  5. Majolla pisze:

    Pamiętam jak w szkole podstawowej więcej wydawałam na inne drobiazgi niż na książki. Potem to się zmieniło….. A teraz moje studentki najwięcej wydają na… ksero :)))

  6. gasta pisze:

    Takie butki wygodne jak kapciuszki, tylko po mokrym za bardzo nie należy stąpać 🙂

    Jejku, co za g***o jest w pracy… brrrrr…

  7. Małgosia pisze:

    Przynajmniej w kostki będziesz miała ciepło 😉
    Wydatki szkolne w pewnej części już za mną. U średniej praktycznie wszystko dopięte, łącznie z mundurkiem i malowaniem klasy. Najgorszego wścieku dostałam jak padła propozycja wycieczki – do Anglii, żeby język poćwiczyć. Jeszcze uczyć nie zaczęli, a już odpoczynek planują.
    Najstarszy bez książek do przedmiotów zawodowych. Dopiero jeden nauczyciel powiedział co potrzebne. Książka nie dostępna w księgarniach, trzeba z netu ściągać. Do ogólnych ma, oprócz matematyki. Szkoła zamówiła jakąś nowość, po dwóch dniach okazało sie, że podręcznik nie został dopuszczony do użytku. Czekamy na zmianę. W niedziele zebranie, chyba dam im upoważnienie do konta, niech biorą ile chcą, tam i tak tylko jakieś grosze.
    Pozdrawiam, buziakuję wesołą rodzinkę, uczniakom dużo zapału i czwórek – przynajmniej )*

  8. Asia pisze:

    ja dzieciakom kupiłam używane, a co tam, dwie wyprawki to można z torbami pójść. i tak wydałam już z 500 zł, tyle ze na dwoje a nie jedno. dobrze ze Zuzia narazie tylko o mleko, pieluchy i słoiczki woła :)))

  9. wera pisze:

    Witaj ,,taa wydatki szkolne to spore obciazenie,jeszcze sławetne mundurki u nas ok.80 zł,mają byc od pazdziernika.W sumie jak podliczyłam ile wydałam wyszło ok.400 zł.Udało nam się ‚odyzskac”70 zł młody sprzedał stare ksiazki.
    Pozdrawiam serdecznei cała 5.
    ps.szaszki super modne,,na forum modowym duzo fotek takich bucikow,,,ale w sklepach nie widziałam jeszcze,,chętnie bym takie cichobiegi tez kupiła.

  10. 7thheaven pisze:

    Yawa–Ola ma część książek po Pawle..a u Niego żadnych kiermaszy nie organizowali….pojechali w miejsce gdzie zawsze stały dzieciaki z używanymi podręcznikami..ale nikogo nie było…i tak najdroższe to zawodowe są…i jak..spacerek był?u nas też popadywało co chwila:)

    Kobieta–wiedziałam,że Ci się spodobają:) bić nie będę..co najwyżej zagryzę 😀 diamenciki mówisz…:D:D:D:D:D:D:D:D:D buziaki:)

    Majolla–tak czy siak książki strasznie cenne się stały 🙂 kurcze i to w dobie komputerów..a może tak być powinno? 🙂

    Gasta–wyczytałam,że są specjalnie impregnowane..ale i tak woda je zniszczy:D na deszcz będę stare adidaski wzuwać:D
    niestety w pracy zazwyczaj tak bywa…

    Małgosia–heh to jest myśl 😀 dać im konto niech se ściągają:D poszaleli serio…na szczęście komitet nie jest przymusowy..chociaż zawsze się krzywo patrzą ale mam to w nosie 🙂 a językowe ? bo te chyba najdroższe..nie? buziaki i dla Twoich uczniów i Najmniejszej 😀

    Asia–dopóki to szkoły na poziomie podstawowym to pół biedy..wyżej zaczynają się schody książkowe i nie tylko… a Zuzia o szpilki nie woła? 😛 😀 buziaki 🙂

    Wera–no moje to już za bardzo nie mają co sprzedawać bo to 3 czy 4 obieg 😀 ja występuje u Pawła o stypendium szkolne to przynajmniej w grudniu część zwrócą…ale tak czy siak-paranoja…a buty nabyłam w „dajszmanie” czy jak to się mówi :D-za 80 zł…jest ich tam mnóstwo..na obcasie i bez..skórzane itd 🙂 buziaki:)

  11. Asia pisze:

    Kochana moja! w szkołach podstawowych robią takie przechery ze głowa mała, wywieszają listę podręczników a potem okazuje się ze p. nauczycielka wymyśliła sobie inne i w nosie ma że rodzice już pokupowali. Patryka gimnazjalne też tanie nie są, ale koszt używanych da sie przełknąć.
    a Zuzia na kapciuszkach jedzie 🙂 w niedzielę chrzciny, trza by jej jakieś szpileczki do sukni nabyć :)))

  12. Małgosia pisze:

    Językowe powiadasz? U starszaka ogłoszą jakie, dopiero po przeprowadzonych testach, może podstawowy, a może rozszerzony poziom.
    U Średniej angielski ten sam co rok temu, bo pani… nie zdążyła… Niemiecki na szczęście bez zaległości. Klasa językowa – trzeba było im zmienić nauczycieli od języków, wszystkich, łącznie z polskim. Ktoś miał pomysł… Dodatkowo nowy „wykładacz” fizyki i wychowawczyni. Rodziców to wkurza, a i dzieciarnia niezadowolona, bo musi przyzwyczajać się od nowa.
    Pozdrówka 🙂

  13. 7thheaven pisze:

    Asia–no proszę..na chrzest obowiązkowo szpilki 🙂 a kto Chrzestnym? każda wyprawka w sumie jest kosztowna….bo ćwiczenia już trzeba nowe nabywać … jak pamiętam to tylko ćwiczenia z matematyki mieliśmy..a teraz?

    Małgosia–Paweł niestety będzie od początku niemieckiego się uczył…ma to swoje plusy ale i minusy….a Ola np jeszcze nie ma nauczyciela od angielskiego…no ale za to religia obsadzona i dwie godziny w tygodniu…paranoja…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: