siódme niebo

jak diabeł z pudełka…

w dniu 5 czerwca, 2007

ciągle wyskakują nowe problemy..nic nowego w sumie..tylko ten stres wyżera moje nadwątlone zasoby magnezu..w nocy przebiegam kilkanaście km co najmniej 😀 szkoda,że nie idzie to w parze ze stratą paru kg..widać pisane..i kg i problemy 🙂 nie żalę się nawet przestałam już zadawać pytanie dlaczego…nikt nie odpowie..sama muszę dojść do wniosków.. hehe…jeden z wniosków-jak nic w poprzednim życiu musiałam zdrowo narozrabiać 😀 i jak nic byłam piękna,bogata i nieznośna aż do bólu 😀 chociaż nieznośna bywam i teraz…musiałam jednak czymś się dobrym wykazać bo Żab to jednak nagroda 🙂 bez żadnej wazeliny to twierdzę…czytam, słucham widzę innych facetów..wychodzi mi jedno..albo nie wiem wszystkiego albo mam unikatowy egzemplarz 😀 żeby nie było…nie mówię Mu tego za często  bo mógłby się zepsuć i co wtedy ? 😀 ja -sama ze sobą – na bank bym nie wytrzymała 😀 a tak.. jakoś to idzie… to prawda,że przez życie trzeba iść we dwoje..łatwiej…dla każdej ze stron..a jak się jeszcze uzupełniają..to już w ogóle cud miód i malina…3 w jednym 😀 może dlatego mam to co mam…i nie powinnam wnikać dlaczego..no może ewentualnie w celu wyeliminowania źródła i wykasowania go… tylko czasem zmęczenie zasłania rozsądek…ale dzisiaj np udało mi się pospać 😀 ale nawet najlepszy sen nie pomaga na bezsilność..na to nie ma lekarstwa.. może jedynie cierpliwość…oby to wystarczyło…więc codziennie ćwiczę to czego mam najmniej..i jak tak dalej pójdzie zostanę świętą..łomatko 😀

chociaż …przy takim diabełku z pudełka nie jest to  w ogóle możliwe 😀


14 responses to “jak diabeł z pudełka…

  1. kobietapoprostu pisze:

    Wiesz u mnie , kiedy myślę ,że już mam głowę ponad wodą , coś wciąż wciąga mnie pod …i nie mam siły czasem na walkę .Czy do cholery nie może choć rac być aż do znudzenia , spokojnie ? I wyobraź sobie ,że myslę właśnie tak jak piszesz , chyba w tym ,zyciu muszę coś odpracować czego nie zdążyłam w poprzednim .I też nie pytam już dlaczego …
    A w tym wszystkim, dzięki Bogu (okazuje się ,że nie jest ON taki bez serca bo nawet takiej cholerze jak ja podarował Połówka ) nie jestem w tym sama .I tez zastanawiam się jak ten biedny chłopina wytrzymuje ze mną. Order usmiechu dla niego i dla Zaba proponuję .Buziaki kochana dla Ciebie i rodzinki 🙂

  2. aga pisze:

    Wszystko bedzie dobrze!!! U mnie ostatnio same problemy, ale zawsze znajdę sobie powód do radosci, trzeba się tylko dobrze rozglądać… Pozdrawiam cała rodzinke.

  3. 7thheaven pisze:

    Kobieta– heeh nie jest tak z nami, z tego wynika, źle:))) dopóki mamy swoich Facetów to damy radę 🙂 bo po deszczu zawsze wychodzi słońce 🙂 czyż nie?:) buzialkujemy całą 5:)
    Aga–masz rację..czasem mocniej czasem mniej wystarczy pokręcić głową 🙂 już jest lepiej:) oby jak najdłużej 🙂 czego i Tobie życzę z całego serca :)) buziaki od całej 5:)

  4. kallipsa pisze:

    problemy są jak sprzątanie- nie mają sensu, bo jak tylko jedno zniknie to za jakiś czas znów jest to samo 🙂 taka dewiza moja 😀

  5. yawa pisze:

    trzymaj sie.. najwazniejsze, ze sama wiesz, ze warto..

  6. lusterko pisze:

    …właściwie to czuję, że nie powinniśmy unikać problemów z którymi jesteśmy sobie w stanie poradzić… bo” a-nóż-widelec” z listy nieodkrytych acz oczekujących problemów urwie sie dla nas jakiś nie do rozwiązania w normalnych warunkach?… bardzo mocno się trzymam…, wierzę że będzie dobrze albo nawet lepiej…, kocham nadal…, żal mi bardzo… ale cóż wierzę że to co nas spotyka dzieje się po coś… więc czekam na to cierpliwie… Buziaki Ślązaki 🙂

  7. cleocatra pisze:

    „A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój…” jak śpiewała Budka Suflera… Pamiętaj o tym 🙂 Czasami też trzeba wybuchnąć, żeby nie zwariować… Mówi się trudno, każdy ma prawo mieć gorsze chwile. Pozwól sobie czasem na bycie pępkiem świata 😉 Całuski x 5 😀

  8. 7thheaven pisze:

    Kall–oj, masz rację 😀 zauważyłaś,że zazwyczaj te niemiłe rzeczy są powtarzalne? :)nieraz aż do znudzenia? 😀
    Yawa–trzymam się 🙂 raz lepiej raz gorzej ale trzymam 🙂 wiesz..jakoś tak już wywnioskowałam,że to co niewarte to niewarte i już 🙂 i szkoda czasu 🙂
    Lusterko–też w to wierzę, że dzieje się po coś..grunt żebyśmy odkryli po co…chociaż najczęściej to życie przynosi odpowiedź…nasza rola by to przyjąć..z pokorą..ale i uśmiechem..chociażby po długim czasie ale jednak..buziaki wielkie od całej 5 🙂

  9. 7thheaven pisze:

    Cleo–minęłyśmy się z komciami 😀 wiesz..pępkiem to sobie można…tylko czasem sytuacja nie pozwala… nic ..pocieszam się,że jeszcze parę lat i Starszaki wyrosną a Jasiek nie dojdzie do wieku nastolatkowego 🙂 i wtedy będzie większy luzik:) buziaki:) od całej 5:)

  10. roksanna pisze:

    Na szcescie wszystko mija i zwatpienie i zly nastroj… Kazdego wdopada ale gdy ma sie oparcie w rodzinie , w bliskich szybko czlowiek staje do pionu…Ta , pewnie ,ze sie teskni by bylo normalnie, spokoje , bez burz..ale czy wtedy nie byloby za …nudnie ? 😉 Buziaczki :))

  11. eee tam diabełek 🙂 ma anielskie oczy 🙂

  12. 7thheaven pisze:

    Roksanna–byłoby 🙂 ale zazwyczaj te złe się piętrzy i wtedy ciężko o optymizm :)ale masz rację..rodzina to siła 🙂 buziaki od całej 5 🙂
    Kasieńka–hehehe…musisz ciut sie poprzyglądać 😛 wtedy widać te rogi i ogonek 😀

  13. Małgosia pisze:

    Jasiek będzie dokładnie jak Tata, unikatowy egzemplarz. Już to widać. A fotka godna ramki i na ścianę domowej galerii 🙂

  14. 7thheaven pisze:

    oby:))) ścian by mi zabrakło na te wszystkie fotki 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: