siódme niebo

zapachniało…

w dniu 20 Maj, 2007

zapachniało…truskawkami (pożartymi z lodami śmietankowo-śmietankowymi) , konwaliami i wakacjami 🙂 słońce dało dzisiaj czadu na 3/4 😀 rodzinnie omówione zostały wakacje…za tydzień się okaże czy sierpień będzie zaklepany… generalnie pozostały mi jeszcze do załatania dwa tygodnie w lipcu.. a nawet jeśli nie..to jakoś przeżyję trzymając Olę na uwięzi..niestety..średnio to miłe ale cóż..nieraz tak trzeba…jakoś przetrwam te dwa miesiące…żywiąc się marzeniami odpoczynku w przyszłym roku..może nawet uda się gdzieś wyjechać tylko z Jasiem 🙂 bo sami to za parę lat dopiero 🙂 człowiek tak chce być dorosły..a chociażby fakt braku wakacji powinien go odstręczać od tego stanu 😀 no i inna sprawa, że im dalej w lata..tym bardziej robi się wymagający 🙂 pamiętam jak miałam 13 lat …pojechałam na wiśnie, żeby sobie zarobić..ale ten wyjazd i tak miał swój urok..co prawda ze starszym Bratem ale bez Rodziców:) i to spanie w namiocie, i mycie się pod pompą 🙂 i jedzenie byle czego 😀 nawet zrywanie wiśni czy pielenie ogórków było raczej przygodą 🙂 a teraz? no, w życiu 😀 namiot odpada ze względów zdrowotnych ( w końcu się  zapracowało w młodości na to 😀 ) a jeszcze praca do tego?:))) wypoczynek to wypoczynek 😀 najlepiej na odludziu 🙂 i samemu 🙂 nie wspomnę,że żołądek na dłuższą metę też się byle czym nie zadowoli ( w końcu na te kg też trzeba zapracować:D ) no i wiadomo, że rozsądek stopuje 🙂 i to nie nawet w trosce o siebie…dzieci…a tym bardziej Jasiek..w końcu trzeba pożyć przynajmniej ze 20 lat jeszcze w przyzwoitym zdrowiu 🙂 a kiedyś ? 🙂 te noce przespane na śpiworze pod niebem…te ogniska do białego rana..te piwo wypijane litrami,pływanie w czasie deszczu w jeziorze, spacery wieczorne w rojach świetlików, pożeranie bitej śmietany a na koniec głodówka,wracanie okazjami bo zabrakło pieniędzy,latanie po rżysku.. a w Łebie uczestniczenie -niedobrowolnie-w wojnie pomiędzy fanami Górnika a fanami Legii 😀 i ta beztroska 🙂

to właśnie są wakacje 🙂


11 responses to “zapachniało…

  1. sedona pisze:

    A ja wciąż lubię pod namiotem spać, w następny weekend wybieramy się na kemping w góry

  2. Ja tez tesknie za namiotem….ale masz racje choc przeciez tak nie wiele trzeba do takiej wyprawy to stare kosci w srodku krzycza Nie ;)….my za 2 tyg lecimy do Polski mam nadzieje, ze sezon truskawkowy sie nie skonczy do tego czasu:)

  3. kobietapoprostu pisze:

    Z mich wakacji nici .Tylko Młoda leci na dwa tygodnie na Florydę do swojej koleżanki .Ja nie wiem jak ja przezyje bez wyjazdu do mojego ulubionego miejsca.
    Sezonu truskawkowego nie odczuwam tak bardzo bo zajadam się nimi okrągły rok , no może teraz są smaczniejsze 🙂

  4. aga pisze:

    Dawno mnie nie było. Poprostu – brak czasu. Pozdrawiam słonecznie.

  5. 7thheaven pisze:

    Sedona–lubić to i ja lubię:) moje nerki za to nie:) no to fotki będą:)
    Monika–bo to oczy by chciały a ciało ma to w nosie 😀 już zaczęły się pokazywać..ale za 2 tygodnie to pewnie szczyt będzie i najniższe ceny:) mam taka nadzieję..pomroziła bym:) a do kiedy będziecie w Polsce?
    Kobieta–cóż..nie zawsze człowiek ma to co lubi:) ale przyznasz,że takie z krzaka mają niezastąpiony smak:)
    Aga–cieszę się,że się pokazałaś:) mam nadzieje,że urlop jakiś Ci się szykuje?:) buziaki od całej 5:)

  6. kobietapoprostu pisze:

    Z krzaka są najlepsze , PRZYZNAJĘ ! 😀

  7. roksanna pisze:

    och na wspomnienie ostaniej puszki paprykarzu gdy wszystko juz zostalo jeone a tu wieczor i do najblizszego sklepu 5 km ,a my w lesie nad jeziorem w 8 osob…robi mi sie cieplutko na serduchu…och wtey to byly wakacje.I oziomki zrywane gdy sie szlo z potrzeba ;DD a truskawki uwielbiam w kazdej postai a najbardziej w gallaretce :)))

  8. 7thheaven pisze:

    Kobieta–no ba 😀
    Roksanna–to były czasy co?:))) lubiłam poziomki nawlekać na źdźbło trawy..ale rzadko kiedy miałam takie korale dłużej niż parę minut 😀

  9. cleocatra pisze:

    Ja do tych truskawek dorzucę jeszcze czereśnie – duże, czarne, słodziutkie… ach… 😀

  10. mysza pisze:

    co do truskawek mam całoroczne ;)) sezon trwa cały czaS od czerwca do wrzesnia na krzakach a potem w zamrazarce :D:D:D:D

  11. 7thheaven pisze:

    Cleo–czereśnie są smakowite..tylko potem brzuch boli..bo na rozsądnej porcji skończyć nie można 😀
    Mysza– normalnie się przeprowadzę do Ciebie 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: