siódme niebo

rozmaitości

w dniu 22 lutego, 2007

od rana podśpiewuję sobie „heaven”:))) pewnie przez ten śnieg:) mróz już niekoniecznie:) chociaż powinnam być zła conajmniej-Jasiek budził się co chwila przez pół nocy..nie wiem co Mu było..jakby płakał przez sen…i weź tu człowieku bądź mądry i pisz wiersze…czy takim Maluszkom coś się śni?mam nadzieję,że to nie reakcja na brak cyca..no w dzień jeszcze czasem pociągnie:) a śpi dokładnie jak Mamulka:)
po-030.jpg
lekarz osiągalny dopiero jutro-więc chwilowo poleguję i się odprężam to ciut pomaga na tę cholerę ciśnieniową… w myślach robię przymiarki do diety (kurczę ja nawet tego słowa nie cierpię!) i ćwiczeń jakowyś…będę musiała się ujarzmić…a to ciężka sprawa..nawet dla mnie samej:)

w końcu udało mi się dorwać „Na tropach Smętka”) Wańkowicza…i aż mi wstyd…no może nie do końca-wszak nie ja ustalałam program historii-ale generalnie dopiero teraz jak czytam widzę,że z Mazurami to całkiem inaczej było niż nas uczono….owszem,wiadomo germanizacja itd..ale do tego stopnia, że nie wiedzieli,że mówią po polsku???? że dziwili się ,że Polacy rozumieją ich mowę…

a może ja tak pamiętam?w każdym bądź razie uderzyło mnie parę spraw poruszonych w tej książce..w ogóle ostatnimi czasy wychodzi, że historię to mamy bardzo zaciemnioną…już nie wspomnę o tej, którą komuna zaciemniała-ja miałam szczęście..Dziadek wiele mi przekazał z „prawdziwej”..ale okazuje się-co jakaś rocznica,że nie do końca tak było jak było…wychodzi,że Polska to nie był taki biedny,zaszczuty kraj,że my też wiele za uszami mamy i propaganda nam nie obca… oraz wiele innych wad… ale czy potrafimy przyjąć też te ciemne plamy na naszej historii? wątpię…

a z historii najnowszej..niezadługo przybędzie nowy okularnik w rodzince…i już wiem,że będą problemy bo to będzie Córcia:)))))))) może uda mi się pstryknąć foto jak już wybierze i nie zbankrutujemy:D wiadomo a może trzeba będzie aparat w komis oddać?:)))

a Jasiek od wczoraj chodzi i powtarza-uauauauauauaa :))))

no to ua:)


14 responses to “rozmaitości

  1. kobietapoprostu pisze:

    Ostatnio czytałam ,że wywiad polski doskonale wiedział o zamachu na naszego papieża .Też mi niesmak pozostał po tym .
    Ostatnio też zaniedbałam się , nie chodziłam na gimnastykę .Dieta tez by mi się przydała ,ale jakoś nie mam ochoty na to .Może wiosna zatrzęsie nami , co ? 😀 Lecę teraz do pracy .No to uuuaaa ! 😀

  2. Moniqua pisze:

    To ja ci dam rade na tą diete, nie myśla o niej po prostu jak o diecie:D tylko o sposobie na zycie, a masz dla kogo zyc.

  3. eliza pisze:

    Znam twórczośc Wańkowicza. To wspaniały człowiek i wielki patriota. Twierdził wprawdzie że pisarzem nie jest,tylko dziennikarzem i reporterem. Bez wzgledu jednak jakby nie okreslac jego utwory wciągaja i czyta się je z zapartym tchem. Jego ksiązki były cenzurowane w czasach PRL-u, a jego samego nawet komuniści jakis czas więzili. Nie wiem czy znasz książkę Wandy Ziółkowskiej „Blisko Wańkowicza”, jesli nie – koniecznie przeczytaj.
    Ps. Zajmujesz sie na blogu problematyka dot. kobiet i rodziny wiec tu raczej dla mnie jest pole do komentowania postów. Jestem na codzien zoną tego z nr 3 w linkach, idąc jego „tropem” sprawdzam co on tam wysmarował w komentarzach. Dołączam wirtualne całuski dla Twych uroczych dzieci.

  4. idalka pisze:

    historia nasza:o/ dwóch dziadków; aktualnie w niebie:o); jeden mazurski chłop, drugi robotnik z kurpii, walączący o wolność kraju z armią czerwoną, bo ponoć tylko taki miał wybór, a walczyć chciał:o)); nadmienię, że do domu w kurpiowskim miasteczku wracał rok z okładem po zakończeniu wojny:o); ale dwóch dziadków nigdy się nie dogadywało – delikatnie mówiąc; i każdy snuł mi swoją wersję prawdy; bo tych prawd jednak jest tyle, ilu ludzi brało w czymś udział; i oceny też są tylko nasze – subiektywne mocno; nasi potomkowie ze swojej perspektywy pewnie będą mieli całkiem inne spojrzenie na te same sprawy; ja pomalutku staję się zwolennikiem twierdzenia, ze co było nie wróci, nie ma co roztrząsać, oceniać; bo co to za ocena, którą wydajemy związani emocjonalnie ze sprawą??? ; wnioski dla siebie wyciągnąć i żyć dalej;

    co do ciśnienia gosiaku:o)) w aptece jest lek roślinny firmy PhytoPharm – Intractum Visci – nie wiem, czy przy karmieniu mozna go bezkarnie stosować,ale mi pomaga; z tym,że nie wolno czekać do momentu, kiedy z bólu chce ci sie wymiotować i łazić po scianach:o) – na to już tylko magiczna pigułka i końska strzykawa w żyłę:o) i mimo zalecenia stosowania tego płynu regularnie, ja łykam solidną dawkę tylko wtedy, kiedy zaczynam czuć ten uroczy łomot:o)

  5. gasta pisze:

    Okularki to nie problem (młoda tez ma). Problem to kasa, jaką na tę protezę trzeba wyłożyć 😉

    Jaśieńko smakowity bardzo :-)))))

  6. Ruda pisze:

    Ua!! 🙂 A „Ziele na kraterze” czytałaś?? Pewnie tak. Kocham Wańkowicza i tyla!! Okularki, to u nas debet kosmiczny – Drugorodny i Siwy okularnicy, a i mnie się zbiera na nowe ….:( ale doopa – w okularach . Buźka dla całej 5 🙂

  7. roksanna pisze:

    Ja mialam babcie, która historie nam przekazywała z jednej strony i dziadkow z drugiej…Czasem nijak to sie maiło do tego czego nas uczyli…
    Czyli co? okularnicy w przewadze ??? buziaki:)))

  8. herbst pisze:

    Przy „Zielu na kratrze” beczałam jak bóbr. Lubię wracać do „Atlantyk – Pacyfik”. Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że każdy naród powinien być świadom krzywd, które jemu wyrządzono, które wyrządził innym i które wyrządził sam sobie. Jakoś najłatwiej zapamiętać te pierwsze ;-)))

  9. 7thheaven pisze:

    Kobieta–wiadomo,że każdy idealizuje siebie,swoja rodzinę ,kraj itd. i normalne,że Oli jak coś nie tak..ale cholera…lepsza prawda niż kłamstwo ..bo to dopiero boli jak człowiek po latach się dowiaduje,że robiony był w zwyczajnego konia…wiosna mówisz?ok..poczekam w takim razie:D ua i buziaki:)
    Moniqua–oj mam:))zdaje sobie sprawę,że sprawna muszę być jeszcze ładnych parę lat:)
    Eliza–witam:))i zapraszam częściej:)z Mężem:))męskie opinie są też potrzebne:))))) nie czytałam tej pozycji ale nadrobię:) bardzo lubię Wańkowicza..za humor,styl-za całokształt:)
    Idalka–wiadomo..fakty powinny być tylko rozpatrywane..ale fakt mimo,że niezmienny jest odbierany przez każdego inaczej:)taki nasz urok:) hehe Kobiełko-jużem pod opieką lekarza..na razie miliony badań i oczywiście bez soli żarełko..się potem zobaczy:)
    Gasta–ano..ta kasa…Jasiek słodki-właśnie jak śpi:D
    Ruda–Kochana czytałam i wracam często:))parę innych też wpadło w łapy…ale chciałabym więcej-fascynuje mnie ten Człowiek:)czyli Okularnicy górą:)ua i buziak:)
    Roksanna–dobrze ,że miał kto przekazywać..ano w przewadze:)może Jasiek nie będzie…łudzę się ale na 99 % jednak będzie nosił…buziaki:))
    Herbst–o to bardzo celne i mądre zdanie..masz racje…pierwsze najłatwiej i najwygodniej:) ja za każdym razem jak czytam to łapie mnie szloch…a drugą jak na razie ulubiona właśnie jest Atlantyk:)))buziaki:)

  10. Jogada pisze:

    U mnie Sroka od listopada nosi. Chciałabym, żeby jej się te oczka wyrobiły, ale fajnie wygląda. Taka uczennica i „yntelygentka” że ho, ho. Oprawki potrafią kosztować, oj, tak. Najtańsze dla dzieci ok. 80 – 100 zł i to w pośrednich optykach. Pozdrawiam serdecznie.

  11. shoo shoo pisze:

    niom… co do odchudzania, własnie zakupiłam CLA- drugi dzień się szprycuję. i dietka delikatna.. ale jeszcze ćwiczyć nie zaczęłam. A co do karmienia, to ja tylko przez miesiąc miałam tą wątpliwą przyjemność- i dłużej nie podołałam… a co do okularów, to ja też sobie sprawić muszę. ale nie korygujące, tylko z filtrami na komputer i słoneczko-bo mi wysiadają:(
    jednakże cena działa cuda- jak się dowiedziała ile, to jakoś od razu przestałam narzekać, na rozmazany obraz po pracy na komputerze:P

  12. 7thheaven pisze:

    Jogada–ja się bardziej martwię szkłami…bo i Starszakowi czas zmienić…nic..podołamy..buziaki:)))
    Shoo–heh..ja nabędę chrom-pomaga mi w głodzie słodyczowym 😀 widzisz..gorzej jak bez „cyngli”człowiek nie może się obyć…nie ma przebacz..kasa musi być..a świetlik może ponakładaj…pomaga na przemęczone oczka:)buziaki:)

  13. kajka68 pisze:

    szkoda cyca…buu…ale siła wyzsza…wiem tylko że 2 litry niegazowanej trzeba pić codziennie -bez odstepstw i czosnek moze byc w tabletach-reguluje-codziennie!!! na inszych bezinwazyjnych sie nie znam…ewentualnie jemiołę mogę Ci polecic leczyłam nia moją stancyjną babcie- babcia była zadowolona…buziaki i zdrówka:-)))

  14. 7thheaven pisze:

    no proszę..nawet nie wiedziałam,że czosnek takie szerokozakresowy:)))na razie nic nie biorę ..czekam na badania..ale ta moja doktorowa taka bardziej homeopatka:)buziaki:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: