siódme niebo

prezent…

w dniu 17 lutego, 2007

pospałam!!co więcej..z dala od Jaśka!!!:))))Żab dał mi piękny prezent…spał razem z Jaśkiem w pokoiku, a ja normalnie poszalałam i przespałam całe 8 godzin:)))) i co…można przespać bez cycolenia?można:))) i tu Go mam..Maluszyński to jednak niezły terrorysta:D na dodatek Niemiec 😀 heheh tak to taki głodny,taki biedny:D wyszło szydło z worka:)) a czas był wielki..bo zaczynałam już wyglądać i zachowywać się jak zombie..no dobra wiem…puszyste zombie 😀 od rana mam dobry humor, słońce za oknem:) w perspektywie spacer z Żabem:) wieczorem pewnie jakiś drink..wszak karnawał się kończy:) a jak się kończy to wiosna już niedługo:)

byliśmy u ortopedy..niestety-to szybkie chodzenie to tylko moja radość (no powiedzmy:) )-Jasiek ma krzywulce…może się cofną…ale tak to jest jak nogi swoje a mózg nie nadąża (Małgosia coś wie na ten temat) ..swoją droga..jak to możliwe? czyżby nogi żyły swoim życiem?:))) a może to już nie dzieci ludzkie się rodzą a jakieś cyborgi?:))) na szczęście to facet…bo -niestety…facet nawet z nogami na beczce prostowanymi jest atrakcyjny..to tylko kobity muszą być w każdym calu od linijki..i dlatego chrzanię odchudzanie:D no wiem..wiem dla zdrowia powinnam…i będę ale głodzić się nie mam zamiaru:) zresztą niedługo czas rowerowy to będzie można z czystym sumieniem jeść i tracić:D ale dopóki rower na balkonie…to faworki będą:) pewnie na wtorek:) juz zapraszam:))) bo potem to ino śledzik:)

a tu macie Jaśka,który jak widać zasmakował w ujeżdżaniu:)

po-020.jpg


12 responses to “prezent…

  1. kobietapoprostu pisze:

    Pospała i humorek inny .Ja podziwiam Cię , jak możesz funcjonować nie śpiąc.
    Dzieci jak się okazuje dobrze wiedzą pomimo ,nawet te całkiem malutkie jak można postawić na swoim.Ja niegdy nie miałam takich przebojów ze spaniem u młodej ale znam to obserwując moje koleżanki jak męczyły sie z dzieciakami do 12 w nocy ale to tak trochę na ich własne życzenie .
    Myślę ,że Jasiek nie miał wyjścia i musiał spać bo spał z tatą i nie wypadało zrobić rabanu .Wpływ dużego mężczyzny jak widać jest zabójcza 😀 Świat inaczej wygląda kiedy patrzą na nie wyspane oczy , no nie ? Buziaki i serdeczności !

  2. gasta pisze:

    No to teraz :-)))))) teraz :-))))))) teraz go tak przetrzymać jakieś dwa tygodnie… z tatusiem-cycusiem :-))))) i nocna mleczrnia zamknięta!

    Nogi jeszcze mu się naprostują, tylko troche mu cugle ściągnijcie (bardziej na kręgosłup może szkodzić).

  3. Madanka pisze:

    Cięzko teraz Jasientego powstrzymac jak juz popróbowal chodzic. Ale na pewno jakies dodatkowe witaminy trzeba by było. Osobiście wole facetów z krzywymi nogami niż z iksami. Dobrze sie wyspać, to jest to! Pączków nie chcę, ale faworki bardzo, bardzo chętnie jeśli można. Bardzo lubię. Jak zrobisz im zdjęcie, to się chociaż przed ekranem poślinię.;-}}}}}

  4. cleocatra pisze:

    Super prezent Ci Żabek zrobił 😀 Może będzie jakiś przełom? W tym nocnym cycoleniu? A kilogramy same znikną jak się tylko cieplej zrobi – długie spacerki zrobią swoje 🙂 A Jaśka nogi – on cały czas rośnie i się rozwija, może wszystko wróci jeszcze na swoje miejsce?

  5. kallipsa pisze:

    Hm dotarłam 😉 nie odbierałam poczty przez jakiś czas więc nie wiedziałam. No ale już wiem :). buziaki :***

  6. taaaa te dzieci to straszne terrorysty !! moje starsze też jak oduczane cyca było to musiało spać beze mnie – padło na Babcię 🙂 i jakoś wytrzymywała bez cmokania 🙂 i żyje !

  7. roksanna pisze:

    Ja tam jestem pelna podziwiu dla Ciebie i wszystkich karmiacych matek…Nprawde …za te noce niepespane i w ogole…u mnie to szybko jakos poszlo…Dzieciaki nienocne były…okolo 3 -ciego miesiaca juz przesypialy po 6-8 godzin…Nie wiem co to dopajanie…No grzeczne byly strasznie, ale miały to po mamusi :DDDJednak ,zeby za rozowo to nie wygladalo, to mialam inny problem..Tuśka własnie tak do 2,5 miesięcy jadła bardzo małe ilosci na raz i i tak polowe wychlustala…Ciagle musialam ja przebierac, spała na desce od przwijania ulozonej tak na tapczanie by głowa była wyżej, by się nie zachłysneła.Karmienie mi zajmowało kupe czasu… Ech…Buziaki niedzielnowieczorne :))) I trzymam kciuki by i ta noc była przespana 🙂

  8. Monika (mama Pawelka) pisze:

    Ach te nozki…daletgo ja jestem przeciwniczka chodzikow- moj Pawel i bez nich mial powazne problemy z bioderkami.
    A 8 godzin snu to cos wspanialego mi czasmi juz to sie udaje tez:)

  9. Moniqua pisze:

    No mowilam ci ze nogi swoje a glowa swoje, oj tez sie miałam z moja jakzaczeła tak szybko biegac, a nogi krzywe ma do dziś, mam nadzieje ze dlatego ze taka chuda:D

  10. 7thheaven pisze:

    Kobieta–hehe..Kochana-ja też nie miałam takich problemów ze Starszakami:)))Jasiek to całkowite novum dla mnie pod każdą postacią…ciężko to idzie…dzisiaj właśnie Żab do roboty zaspał 😀 ale trzeba wytrwać-bo oddzielne spanie to nie wpływa dobrze..na małżeństwo:D:D:D buziaki od całej 5:)
    Gasta–ciężka sprawa..no ale trzeba być twardym:)ha..weź Mu ściągnij:)jak nawet w łóżeczku ale tuptać musi:)
    Madanka–no wit. D dostaje..reszta w pożywieniu-nic nie zalecono..ale niedługo idę do lekarza to podpytam..co do faworków to chyba odpuszczę..po wczorajszym bólu głowy jakaś słaba jestem:)ale spokojnie jeszcze zrobię i wtedy-się Panie częstują:)buziaki:)
    Cleo–i robi cały czas-Jasiek uparty jest:))a z nogami to się zobaczy..gdzieś czytałam,że to częste jak dziecię szybko zaczyna chodzić ale potem podobno się cofa:)
    Kall–witaj:))siadaj i odpoczywaj:))albo rozrabiaj:))
    Kasieńka–hehe-dla mnie to nowość:)))Starszaki jednak mniej zajmujące były:))no ba-przeżyje..tylko Żaba żal:)
    Roksanna–każda ma innego „mola”:)))znaczy ja dopiero teraz-Starszaki widocznie ta „grzeczniejsza”generacja były:D:D:D:D:D ale cóż-damy radę:) ja powiedzmy przesypiam-za to Żab tak średnio:)
    Monika–no widzisz…ja do tej pory żadnych problemów nie miałam przez chodzik..i Jasiek biodra ma ok..tylko te kiełbasy nożne się krzywią:)
    Moniqua–hehe..i weź Dzieciakom wytłumacz,że nie można:) i dobrze,że chuda-jakby więcej ważyła pewnie i nogi gorzej by się miały…..buziaki:)

  11. Małgosia pisze:

    Podobno wszystko w głowie się dzieje… Tylko dlaczego zawsze coś wysuwa się przed szereg, czasem nogi, czasem serce 😉
    A co do cycolenia, to pewna jestem, że Mały jak rasowy chłop przytulić się chce, a nie jeść.
    Na noc butlę i spanie oddzielne zalecam, gwarantuję, że prześpi całą. Powodzenia.

  12. 7thheaven pisze:

    hehe-z butlą to problem..na szczęście znalazłam kaszę mannę,którą łaskawie je…łyżeczką..bo wszelkie bebika,ryżowe ma w głębokim poważaniu:)a z butli li i jedynie picie przechodzi:) a wiesz…Jasiek to pewnie widzi,że my chodzimy to i On musi:D buziaki:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: