siódme niebo

czerwiec 18, 2008

skleroza..

Zaszufladkowany do: tak poprostu — 7thheaven @ 2:11

nie boli :D ale zapomniałam hasła do flickra i dopóki nie wpadnę na pomysł-tutaj powstawiam fotki :) się powoli normuje…żeby tylko głowa tak na skoki ciśnienia nie reagowała -to już byłby cud miód :)

a jak się uda wstawię filmik z jazdy Maluszyńskiego :)

a to Olinek w sukni balowej :) ..na balu była 15 minut :D bo nudno :D

czerwiec 13, 2008

ufff..

Zaszufladkowany do: tak poprostu — 7thheaven @ 4:28

takie małe..bo wyniki..echh..nic..punkty potrzebne uzbiera..teraz tylko się modlić by za dużo chętnych do szkoły nie było :D

Jasiowi już prawie wyrżnęły się trzonowce-w końcu! troszkę (tak ze 3 tygodnie ) mieliśmy ubaw z tego powodu…noce w plecy bo Jasiek pierwszy raz przypłacił ząbkowanie temperaturą…pani doktor (specjalnie z małej) nie zorientowała się,zaaplikowała antybiotyk, który prawie rozwalił żołądek Maluszyńskiemu…po dwóch dniach!takie cholerstwo…w międzyczasie Starszak się rozłożył na zakażenie gardła..przy okazji 8 zaczęła mu się wyrzynać :) a przy tym wszystkim-wyciąganie za uszy Średniej z zagrożeń..spore poślizgi finansowe przy okazji -sam “mjut” :)

jestem ciut wyczerpana…przede wszystkim psychicznie…

ale..jak zawsze-wszystko co złe czy dobre ma swój koniec :) przynajmniej chwilowy :D

a tu lato za oknem na całego..ach jak mi się marzy mały, biały domek….

czerwiec 10, 2008

za dwa dni..

Zaszufladkowany do: tak poprostu — 7thheaven @ 8:00

za dwa dni -12 czerwca -odetchnę – tak czy siak i wtedy mnie odblokuje :)

wszyscy zdrowi-przynajmniej na ciele :D

pozdrawiamy całą 5:)

ps.dalej czekam na te cholerne wyniki..może dzisiaj…

ps2. a ten tuman angielski to powinien kanałami na Wyspy wracać…

maj 7, 2008

też tak macie ?:)

Zaszufladkowany do: tak poprostu — 7thheaven @ 11:04

i co tu więcej pisać ? :) )))))

kwiecień 30, 2008

stokrotkowe pozdrowienia :)

Zaszufladkowany do: tak poprostu — 7thheaven @ 3:37

od calutkiej Załogi 7 nieba :)

kwiecień 25, 2008

chuch czarownicy :)

Zaszufladkowany do: tak poprostu — 7thheaven @ 1:19

no…chuchnęła czy usiadła mi na szyi..(podobno tak w Niemczech uważają :) ) albo po prostu źle spałam :) w każdym bądź razie moja krtań się zbuntowała przy okazji i normalnie przełykanie śliny to była wielka sprawa :) ale przeszło..widać czarownica mnie pożałowała :)

mecz się odbył..jestem pełna podziwu dla ludzi..serio..pogoda w sobotę skłaniała do siedzenia pod pierzyną i wcinaniu bułki z szynką a nie graniu w krótkich majtkach i grillowaniu pod namiotem :) dlatego też moja wiara w ludzi nie upada :) było naprawdę fajnie :) imprezka skończyła się o 22 :) i tak długo wytrzymaliśmy na dworku :)

a teraz – pogoda letnia to i chadzamy z Jasiem na buju buju :) aż się zamarzyło morze,jezioro czy góry..w sumie wsio ryba..byle za miastem :) oj ckni mi się do wakacji..a one dopiero w sierpniu…a wcześniejszy wypad ..niestety niewydolny finansowo :) no ale odrobimy w sierpniu – mam nadzieję-proszę trzymać kciuki..by robota za to “odpowiedzialna” wypaliła :)

egzaminy Olowe przeszły…wyniki w czerwcu…jakoś nie czekam z utęsknieniem…bardziej myślę o końcowych ocenach…i szkole do której ew. będzie mogła startować…echhhh

dobra..przeżyjemy i to :)

ps.w związku z końcem wolnego miejsca fotki stare są w linkach a obok zapraszam na nowe :)

kwiecień 14, 2008

bańki

Zaszufladkowany do: maluszyński — 7thheaven @ 5:00

znak,że wiosna na całego :)

ps.a Jasio rzeczywiście mówi o sobie w odmianie damskiej :)

kwiecień 10, 2008

2 lata

Zaszufladkowany do: maluszyński — 7thheaven @ 9:13

Jasiek :

-chodzi,

-biega,

-gada jak najęty,

-nawet potrafi wymyślać niestworzone historie ( typu-wujek był..i poszedł ),

-sam je,

-sam pije,

-zabawia się już też sam,

-woła siusiu i kupa ale niestety “wali w nachy” :) ,

-mówi dzień dobry i do widzenia w sklepie, i dziękuję bardzo,

-myje zęby ( przy czym zżera pastę),

-włazi gdzie tylko może,

-otwiera już drzwi,

-buzi nadal daje z języczkiem ale tuli robi i mówi kofam,

-a noski -eskimoski – uwielbia,

-dalej nie przesypia ciurkiem nocy-z czego druga część w łóżku mamuli,

-nadal ulubioną zabawką jest AUTO-najlepiej duże i prawdziwe,

-bardzo lubi DRYNDRYNY-szczególnie jedną -Monikę (koleżankę Oli ) i Mikołaja (kolegę Pawła),

-lubi Dzidzie wszelakiej maści,

-śpiewa “sto lat”, “pamie Janie” i “ach śpiij”,

-jak zasypia-musi mieć włączony “nabilżacz”,

-i sama już nie wiem co jeszcze :)

a wszytko to w wieku 2 lat :)

znaczy dzisiaj o 16.55 skończy i wtedy:

zapalimy Mu:

na:

kwiecień 9, 2008

jak złachać siebie i dziecko?:)

Zaszufladkowany do: maluszyński, tak poprostu — 7thheaven @ 5:25

nic prostszego…i nie muszą to być kulki :) wystarczy wziąć Jaśka na smycz i pojechać załatwiać sprawy w 4 urzędach w 4 godziny :) ))) po powrocie gwarantowane-padnięcie dziecięcia na pysk..a samej..no cóż…dorośli nie mogą padać na pysk tak od razu :) samej pójść jeszcze na zakupy :) to dopiero samozaparcie:) a teraz to już mogę pokiwać tylko palcem w bucie :) ale jestem dumna sama z siebie :) a Jasiek ma nowe auto..urodzinowe :)

kwiecień 6, 2008

kulki – świetna sprawa :)

Zaszufladkowany do: maluszyński — 7thheaven @ 2:38

a rodzice kawy się napili i ledwo powłóczącego nogami Jasia do domu zaciągnęli..a teraz poszedł spać :) świetna sprawa :)

« Poprzednia stronaNastępna strona »

Blog na WordPress.com.