jak na razie końca nie widać…i jedynie nikła nadzieja,że to co wymyśliliśmy z Żabem ma sens i się powiedzie…obawiam się,że za późno..
poza tym..może przed Świętami Ola się przeprowadzi…
Alinka stawia pierwsze kroki…
zdrowi jesteśmy-przynajmniej nic nie wiemy aby nie ![]()
Jasiek nudzi się w zerówce…
i tyle…
poza tym nic pewnego, nic stałego ..i tylko bym spała…nawet nie mam pomysłu jak działać..bezczynność mnie zabija po trochu..energia uleciała-sama ze sobą walczę..aby być w pionie..stawiam sobie zadania..ale to jest oszukiwanie…bo jedyne co osiągam to to, że wstaję z łóżka i ubieram się…tylko po co…
Grudzień 6, 2011
czy ten muł się kiedyś skończy ?
4 komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack











bo masz taką fanaberię Kobieto!
?
nie dostaniesz więcej na plery, niż dasz radę unieść; inna inszość, że niektórzy to mają predyspozycje do tachania cieżarów, że ho ho;
nadzieje umiera ostatnia:)
ale nie może być nikła dla Was – akurat Moja Droga WY macie mieć ją największą;
ja wierzę w Was
to może byście laskawie sami w siebie uwierzyli, co
komentarz - autor: idalka — Grudzień 7, 2011 @ 2:55 |
heheheh…nadzieja umiera ostatnia to fakt..no chyba, że ją wcześniej się zagłodzi
wiem,że się niepotrzebnie zamartwiam bo to nic nie zmieni, ale czasem za dużo nawet jak na mnie….brak pracy i zerowe perspektywy, wypranie emocjonalne przez parę osób i masz dół gotowy i głęboki…a przy tym nieustające doły finansowe..i jakbyś się nie odwróciła z każdej strony dupa…człowiek się czuje wykorzystany, wyżęty i jak szmata porzucony…poza tym po 40 włącza się myślenie..co ja z tym życiem zrobiłam, co osiągnęłam, co przede mną..no i marny bilans..nie wspomnę o braku perspektyw i stabilności..to nie tak miało być
ale muszę powiedzieć, że się nie poddajemy i coś planujemy..tylko to nie takie ani proste ani szybkie..jeszcze parę miesięcy przede mną czarnych myśli…powoli sobie układam i oswajam się..jak już zrobię porządek w głowie będzie lepiej..ale jaka to marnacja czasu…to mnie chyba najbardziej wkurwia na dzień dzisiejszy, ze niestety na zbyt wiele spraw nie mam wpływu..teatr marionetek normalnie ..curwa ale kyrk
komentarz - autor: 7thheaven — Grudzień 8, 2011 @ 8:57 |
Jasiowomoja droga ciesz sie kochana zdrowiem, synkiem,wnusią,reszta przecież musi sie jakos ułozyc, czasem lepiej cz\asem tak sobie,ale jednak.tez mam słaby czas w zyciu i tez cięzko wstac rano z lozka,ale wstaje, popedzam się i jakos turlam.Buziaki gorące posyłam i zycze pozytywnej energii !
komentarz - autor: dora — Grudzień 16, 2011 @ 8:40 |
o Jasiowa ! przestałam tu już zagladać bo pajęczyny mnie atakowały
mówisz hujnia z grzybnią ? czasem jest taki okres w życiu ale powiem jak Ethela
wszystko jest do przeżycia prócz śmierci !
a jak Twoja dieta cały czas jesteś na dukanie ?
pozdrowienia świąteczne
komentarz - autor: zmorka — Grudzień 19, 2011 @ 8:48 |