a u mnie wrzesień to urlop nad morzem:D taaa…być może ostatni na długo…pracy zrobiłam papa..trzeba się rozwijać
no cóż jak przypili to biedronkę zasilę… chwilowo mam taki zapierdziel, ze pójście do pracy byłoby odpoczynkiem:) Jasiek poszedł do zerówki..poleciały łezki..mój Maluszyński już uczniak… nie podoba mu się bo nudno..mało zabawy:) co mam Mu powiedzieć ?, że tak na prawdę już do końca żywota tej zabawy będzie za mało?
Ola dostałą mieszkanie..do remontu..lepszy rydz niż czekanie rok na następne nie wiadomo jakie…administracja nie ma kasy na remonty..wydębiliśmy elektrykę i ogrzewanie od nich a resztę my…znowu kasa..cholercia..chyba założę własny bank…inaczej kicha ![]()
zęby moje dopraszaja sie o dentystę, przydałoby się badania porobić..tylko wydatki..Jasiowa zerówka tylko skromne 600 zł wydarła z portfela…
muszę znaleźć pracę..przede wszystkim za jakieś pieniądze..jakieś nie za jałmużnę..ale właśnie się potwierdziło,że anioły czuwają..Ola dostanie kuchenkę elektryczną za free
zawsze miała farta i oby jej nie opuszczał:) a może to moje życie finansowe pod górkę od zawsze to jest odpust dla Niej? oby..jak tak to niech tak będzie…no bo jak inaczej sobie tłumaczyć to wszystko…
miało być pourlopowo i miło a wyszło jak zwykle ![]()
noto chociaż fotkę dam z umeblowanej plaży w Ustce:)

pozdrawiam Zmorkę bardzo serdecznie:) i proszę o ułaskawienie za milczenie:D










