że jest mi źle…dzisiaj akurat to wina totalnie nieprzespanej nocy..Calineczka dała czadu po szczepieniu, w tle burza i od 6.30 robotnicy za oknem..kurde..czekam kiedy zaczną o 5 rano..wrr
poza tym nieustająco w tle finanse leżą i nawet nie mają siły kwiczeć…jak człowieka dopada zmęczenie fizyczne to psychika solidarnie zaczyna siadać..ciekawe..na zasadzie sprzężenia?
piję 3 kawę, staram się ogarnąć pracę ale ciężko to mi idzie…gdzie te czasy gdy po przebalowanej nocy szło się do szkoły czy innej pracy i się żyło, myślało?
starość nie radość…paraliż
spaaać…
a w głowie myśli, które odganiam jak uprzykrzoną muchę…nie..nie chce ich..mimo,że sprawiają taką lekkość i beztroskę…ale dobitnie los mi pokazał, że coś za coś..i tylko to mnie trzyma w ryzach…ach te ciepło, słońce i zapachy:) automatycznie włącza się lekkomyślność
i myśl..co ci szkodzi…każdemu się należy…nie…i już:)
ja i rozsądek!? to znak, że się zestarzałam:D
i tylko czasem przemyka mi obraz mnie siedzącej na kanapie i wspominaniu..co mogłam a nie zrobiłam…ach ta wolna wola..nasza siła i przekleństwo…
a w zetce leci “relax, take it easy” drwina czy zachęta ?











Kochana, bedzie dobrze, z Twoim wrodzonym optymizmem nie moze byc zle. Przytulam cieplo!
komentarz - autor: yawa — Czerwiec 3, 2011 @ 6:22 |
a jak nie będzie to będziemy udawać,że jest
)))))))))))) buziaki:)
komentarz - autor: 7thheaven — Czerwiec 4, 2011 @ 9:56 |
zachęta:)
komentarz - autor: dora — Czerwiec 4, 2011 @ 10:04 |
mówisz?
) ciut już relaksa złapałam:D ZOBACZYMY CO DALEJ
komentarz - autor: 7thheaven — Czerwiec 5, 2011 @ 9:23 |
Gosiak
bo musi
bydzie dobrze
a te wspominki; echh; każdego dopadają; ciche marzenia; odrobina szaleństwa;
ty sobie chociaż na głowie poszalałaś
pamiętaj – lepiej żałować tego, co się zrobiło niż żałować niezrealizowanych szaleństw






bo chwile szaleństwa się tak cudnie wspomina – na starość
która nam oczywiście abso-kurwa-lutnie nie grozi
bo my jesteśmy duchem wiecznie młode
gorzej z ciałami
wszystko klapcanieje, a obecny poziom chirurgii kosmetycznej nie ma pomysłu na korekty obwisniętej szyi,o!
tyszkiewiczowa spinała się do zdjęć klamerkami
ale z tyłu – jeżozwierz i weź tu człowieku wyjdź tak na ulicę
komentarz - autor: idalka — Czerwiec 8, 2011 @ 9:34 |
nie..jest sposób-jak tarczyca zacznie puchnąć i ją ciachną-to szyja jak u małolaty się robi
a głowa już spokojna…chwilowy wybryk natury-na szczęście opanowany..wiesz..jakoś nie lubię tych stanów kiedy sama nie wiem co mi odwali
komentarz - autor: 7thheaven — Czerwiec 13, 2011 @ 9:03 |
Fajne zdjęcie. Mam bardzo podobne.
komentarz - autor: Oase — Czerwiec 21, 2011 @ 10:06 |