siódme niebo

październik 29, 2007

i wszystko jasne :)

Zaszufladkowany do: tak poprostu — 7thheaven @ 2:20

październik 27, 2007

impreza ..na ławie :)

Zaszufladkowany do: maluszyński — 7thheaven @ 8:00

październik 24, 2007

w trzy strony świata :)

Zaszufladkowany do: tak poprostu — 7thheaven @ 3:35

obiecane fotki :) na razie tylko z okna wykonane :)

rzut w prawo :)

na wprost..

i w lewo..

jak Wam się podoba? :)

październik 23, 2007

przyrodoterapia:)

Zaszufladkowany do: tak poprostu — 7thheaven @ 2:50

sami przyznacie,że takie widoki leczą :)

ostatnio moje ciśnienie świruje…ale siakoś lepiej już…to i ja do życia wracam…zauważyłam,że jak coś to zanikam…towarzysko i ogólnie…nawet do Rodzinki mało co się udzielam.a jeśli już to w trybie warczącym :D zołza jestem ..wiem :)

w końcu wzięłam aparat do pracy…ale jakoś na Starówce nie zdążyłam napstrykać fotek…troszkę po drodze zrobiłam..min to:

fontanna w Parku Saskim widziana z daleka :)

obiecuję więcej fotek z okolic pracowych..bo warto:)

poza tym Jasiek coraz bardziej upierdliwy…mało gada ale intonacją i gestami-to całkiem jak stary :D

zawsze twierdziłam,że to nasze dzieci się starzeją..nie my:)

Wasze też? :)

to też leczy..czyż nie ? :)

październik 11, 2007

impuls

Zaszufladkowany do: tak poprostu — 7thheaven @ 11:08

przyznacie,że każda zmiana wyzwala w nas..no właśnie..coś zawsze wyzwala…albo dobre albo złe :) u mnie jak na razie same plusy z tego wychodzą :) no nie wspomnę przeziębienia…ale to odpowiedź na elegancki strój :D wiadomo jak kobieta chce być piękna..buhehehehe..to wycierpi wszystko :D ja np. latam w płaszczu czarnym, skórzanym-niezapiętym bo tak fajniej no i ładniej :D “waffen” co najmniej ze mnie :D a i spojrzenia facetów też swoje robią :D no to za karę-próżność !-się przeziębiłam i frykam kicham itd :D ale tak iminus do przyjęcia :) poza tym normalnie wzięło mnie na porządki..w całym tego słowa znaczeniu…przebieram szafy, piorę, układam, wyrzucam itd :) mimo,że mam mniej czasu…ale ja muszę mieć bodziec ..inaczej marnacja i stagnacja..w końcu jestem Polką :) a kiedy Polacy działąją?pod szubienicą niemalże :D

poza tym w końcu się zdecysdowaliśmy i ruszamy z własną firmą budowlaną…trzymać kciuki za zlecenia..by na chlebek starczyło :) że nie wspomnę o książka..butach,kurtkach itd itd i aż do znudzenia :D jakoś czuję, że będzie dobrze..ale tfu tfu..wiadomo..na pochyłe drzewo wszystkie kozy leją :D

Jasiek powoli wychodzi z choróbska…pięknie wychodzą mu już trzonowce (?) no te podwóje w każdym bądź razie :) ja po mału obrabiam lekarzy dzieciowych..te wszystkie alergie ,ortopedy itd…

na grzybach byłam dwa razy i się zniesmaczyłam…ilością!!!! nie do zebrania!!!kosa to mało..kombajn by się przydał..a plecy wrzasnęły-nie..no ile można tego zbierać? :D

pierwszy raz wychodziłam z lasu pozostawiając pola grzybów nie zebranych :D

wiadomo..trzeba wiedzieć kiedy przestać..nawet w materii zbieractwa :)

zwłaszcza jesienią :)

październik 1, 2007

w międzyczasie

Zaszufladkowany do: tak poprostu — 7thheaven @ 2:20

życie,los czy co tam do diabła ciężkiego..nie pozwala nam ani długo się zamartwiać ani cieszyć…jednym słowem nie ma czegoś stałego..zawsze coś…u mnie nadal problem istnieje aczkolwiek został częściowo obłaskawiony…stresem i bolącymi nogami..ale to chyba norma,że jak się człeku sam nie nabiegasz to nic z tego…ale do rzeczy…w tym całym bagnie dostałam marchewkę od losu czy czegoś tam :)   mam pracę :) kasa praktycznie żadna..ale i godzin niewiele -wiadomo Jasiek :) ale..właśnie :) powróciłam na stare śmiecie i w ten luksusowy sposób powracam do ludzi :) chyba nic lepszego nie mogło mnie spotkać..przynajmniej w tym temacie :) powoli bez stresu i presji finansowej-tak mam :) właściwie to dla mnie jak na razie nie praca ale czysty relaks :)

chwilowo w związku z powyższym cierpię na niedoczas…no..muszę się przeorganizować…jak się ogarnę- zrewizytuję i nawiążę dialog :D z Wami Ciotki i Wujki :) podejrzewam,że teraz będę bardziej interesująca :) w końcu ruszą moje zwoje mózgowe-buhehehehehe i w ogóle :)

a jak na razie i chwilowo,żebym nie miała za różowo-Jasienty padł na początkującą anginę…

ale to norma…i taką normę jestem w stanie zaakceptować :)

czego i Wam życzę :)

pracująca dziewczyna :D

Blog na WordPress.com.