udanego wypoczynku:)))))
kwiecień 28, 2007
kwiecień 26, 2007
takie zwykłe…
po testach:) najbardziej się chyba Starszak cieszy
-Mamo-mówi-nareszcie w szkole będzie spokój:) nie będą już nas gonili, że to może być na teście czy tamto
i wcale Mu się nie dziwię
podejrzewam, że większość szkół goni uczniów ,żeby jak najlepiej test zdali…ale nie dla ich dobra..tylko dla dobrego wyniku szkoły…zresztą chodząc na te zebrania przed testami-nie tylko ja odniosłam takie wrażenie…nic…w sumie co się dziwić…akurat rocznik Starszaka jest niżem i dostęp do szkół średnich mają ułatwiony…nawet technikum , które wybrał zdjęło magiczny próg 78 pkt…nie wiem czy to jest akurat dobre…potem będzie przesiew w 1 klasie i płacz i zgrzytanie zębów..chyba,że nie będzie…no i okaże się, że dla faktu “mania” uczniów szkoła wypuści rocznik czy dwa niedouczków…i to ma być reforma…ja rozumiem każdą stronę ..ale czemu to dzieciaki mają cierpieć? jakoś nie widzę w tym żadnej zachęty do sprężenia się ucznia aby osiągnąć cel..znowu rocznik Oli jest już baaardzo liczny…i co wtedy?wyśrubują na dzień dobry na maksa warunki przyjęcia…i okaże się, że nawet dobremu uczniowi omsknie się noga na ten jeden pkt i po ptokach…głupota jedna wielka…zrobili reformę tak bublowatą,że głowa mała…
zresztą..bądźmy szczerzy…jaka szkoła jest teraz pewniakiem zdobycia zawodu , w którym będzie praca..praca a nie niewolnictwo za psie pieniądze…
tyle przemyśleń egzystencjalnych
zapowiadają ciepłą majówkę-akurat będzie moment na uporządkowanie ogródka “pod Jaśka”
) zakupi się małą piaskownicę zamykaną i chajda
)) a może do Łazienek w końcu dotrzemy? a może przeleżymy na trawie całe boże dni:) tylko szkoda,że grilla za bardzo nie ma gdzie zrobić..bo na polach straszny śmietnik się zrobił.. i tak ..fajnie będzie
przedstawiam przyszłego “wspinaczkowego”
kwiecień 25, 2007
kwiecień 21, 2007
“co tam panie w polityce..”
ano jak to w polityce
goście w domu- komputer jeno do poczytania
poza tym jakieś konie trojańskie mi się zalęgły i ciągle gryzą mi kable i resetują komputer..no wesoło jednym słowem
na dodatek Jasiek zabawia się w syrenę strażacką…nie wiem czy to katar, który Go gnębi czy nowy członek rodziny-o czym zaraz- czy taki wiek…hmm ale rok to chyba za młody by już wymuszać płaczem?!:) w każdym bądź razie Mamulka zaczyna siwieć od początku..na dodatek nie dosypia znowu…a pogoda jak widać…słońce a wieje…i jak tu być wesołym? ano w sumie jestem tylko taką wesołością ciut znużoną…Dzieci to takie stworzenia, że nudzić się nie dają..zawsze coś przyniosą …tak by Rodzice mieli o czym myśleć lub robić…np Ola…prezent mi dała buheheheheheeh

przedstawiam -Mańka
jak na razie to mam tylko urwanie głowy…bo:
Jasiek lata za tą żywą zabaweczką i płacze gdy:
-Maniek Go drapnie,
-Maniek ucieka,
-Maniek nie daje się pogłaskać,
-Maniek nie daje sobie oka wyjąć,
-Maniek nie daje sobie urwać ucha,łapy czy ogona

curva kyrk!
ale i dobra strona też jest…chcąc iść do Mańka Jasienty nauczył się wskrabywać na kanapę
proszę co to znaczy upór i chęć
jak na razie Ola chodzi i zmienia piasek, karmi itd..ale to nam nasikał na poduszkę
nie wiem czemu bo kuwetę ma
może w ramach powitania
w każdym bądź razie-nie nudzimy się wcale a wcale
dlatego chciałabym gdzieś wyjechać…najlepiej na wieś
) albo do leśniczówki..absolutnie sama!!!
))))))))
bo wiadomo:
” wsi spokojna..”
ps. a we wtorek egzamin Starszaka…o stopniach Średniej proszę nie pytać..chociażby przez wzgląd na moje coraz słabsze nerwy
kwiecień 14, 2007
kwiecień 12, 2007
ciepłość:)

wreszcie na własnych nogach

no co…trawę też trzeba oswoić

sam stałem! Mama kręciła

niech będzie..na zjeżdżalni pozwalam się asekurować

ale na drabinę wejdę sam !
))
Ciotki! na spacer
)) ciepłość nastała:D
kwiecień 10, 2007
kwiecień 9, 2007
egzorcyzmy odbyte:)
ostatnio wyczytałam,że o szatanie zapomniano i w związku z tym nie jest groźny…no to wczoraj pokazał swoje różki:)) Jasiek zapłakany-jednoocznie i zakatarzony dwudziurkowo-udał się do Kościoła:) grzeczny był nad podziw
machał do tłumów i tylko raz zapłakał jak Mamulka noska wycierała:) no i raz tylko księdza przegadać chciał i nawijał blablabla
dopiero w domu padł i przeziębienie ujawniło się z wielką mocą… ale dzisiaj już jest dużo lepiej:) czyż to nie ostatnie podrygi diabelskie?
oto Jasienty po wyjściu ze świętego przybytku

a to już dzielnie w domu pozuje
Impreza nad podziw udana:) i ta w kościółku i w domu:)
Goście wyszli przed 21
witamy w gronie chrześcijan:)
ps.więcej fotek będzie po dostarczeniu płytki z nimi od “nadwornego”fotografa”
kwiecień 7, 2007
lecim z tym koksem:)

Kochani:)
zdrowych, spokojnych i rodzinnych:)
od całej 5:))
ps. ponieważ wysyłałam e-kartki z jakiegoś nowego portalu nie wiem czy dotarły
ale i tak wiecie
))
ps2. mało brakowało a Jasiek by z podzelowanym okiem szedł się chrzcić
..ciekawie się zapowiada:D
kwiecień 4, 2007
ziew..uuuaaaaaaaaa
Ciotki..czy aby na pewno to wiosna?
)) ja tam się czuję jakby zima szła…normalnie najchętniej bym udeptała łóżeczko i zawinęła w kocyk i spała…spała i spała:))) i wcale nie przez Jaśka:)) bo Jasiek też śpi i jak wstanie to za niedługo znowu trze oczy:)) a najlepiej śpi nam się we dwoje:) przytulam Maluszyńskiego -On mnie łapie za bluzkę i śpimy w najlepsze:)))) przyznać się…która to alergiczka i wiosny nie lubi?:)))))))))
kurczę..no…a kto posprząta i pogotuje? poproszę o pobudkę w Wielki Piątek:)))
a jak się budzik spóźni i w Sobotę zadzwoni to się nie obrażę
uaaaaaa spokojnej nocy:)











